reklama

Zachciewajki :)

reklama
ja właśnie jem winogrona, nie żebym miała ochotę....tylko moja mama przywozi mi co dwa dni wałówę i trzeba to zjeść.
 
Ja nie mam już mdłości.. I nawet apetyt taki normalny :)
A wczoraj dostałam od mojego gina opiernicz za to że już niby tyle przytyłam i tyle powinnam w ciągu calej ciaży przytyc.. i ze mam znaleźć dietetyka:-) co za palant. A przytyłam 7,6 kg.

A co do zachciewajek, to może po tym tak mi brzuch i piersi rosną (bo nigdzie indziej nie przybrałam) to tosty:D Tosty z dżemem, szynką, pomidorem wczyyystkim.. Jem dziennie z 10 tostów::zawstydzona/y: pare na śniadanie i kolacje, a czasem nawet w ciągu dnia.. ehhh
 
No pewnie, że nie bede:-) Mam taki brzuchol jak w 8 miesiącu i to na pewno nie jest tłuszcz.. A przed ciążą byłam j momentami jak patyk chuda- łe! I zawsze chciałam przytyć. Więc chodzę dumnie z tą moją piłeczką:zawstydzona/y:
 
Ja tez lody jem czesciej i chetniej ale nadal nie mam typowych zachcianek, takich wiecie.. ze nie pojde spac jak czegos tam nie zjem..

duzo osob sie mnie pyta czy nie brakuje mi alkoholu i prawde mowiac w ogole mi nie brakuje, nie pilam nic od 15stycznia, to byla ostatnia zakrapiana imprezka.. a pozniej juz staralismy sie o dzidzie wiec odstawilam, a wam brakuje drinkow?

I jak tam z papierosami jak palilyscie przed ciaza to nadal was ciagnie? Ja naszczescie nie mialam problemu rzucania, bo nie palilam.. ale tak z ciekawosci podpytuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry