reklama

Zachciewajki :)

nigdy nie paliłam, a drinka wypiłam może 4 razy w roku a teraz to bardzo mam ochotę na drineczka lub winko, ale wytrzymam do końca, bo nie uznaję nawet pół szklanki w ciąży.
 
reklama
Ni palilam ale teraz przeganiam wszystkich palaczy, najbardziej teściową, jej też się przyda zmniejszenie ilości :)
do drineczków tęsknię, taki niebieski czy zielony z parasoleczką ajaj
 
Ja papierochy rzuciłam jak zaczeliśmy starania o pierwszą córę i już nie wróciłam na szczęście do tego wstrętnego nałogu.
A do drineczka i piwka ciągnie mnie......ale nawet kropli.I pewnie będzie to samo co po córce.Karmiłam Ją prawie 1,5 roku więc również zero alkoholu i jak się dorwałam po tej długiej przerwie do piwka to po połowie butelki taką miałam faze że szok.
 
A ja niestety byłam nałogową palaczką przez 11 lat :szok:. Iiiiiiiiiiiiiiiiiiii bardzo ciężko mi było rzucić :zawstydzona/y:, bo przestałam palić jak tylko zrobiłam pierwsze testy. Nawet nie wiecie jak mnie telepotało. Ale szybko mi przeszło. Teraz mnie nie ciągnie, ale nie ukrywam, ze czasem nachodzi mnie ochotka na papieroska, ale bardzo żadko. Wczesniej ciągątki były częstrze, szczególnie jak byliśmy na trzech weselach. Ale czego się nie robi dla kochanego malenstwa :-). To jest niesamowite he he
 
No własnie nie każdej kobiecie się to udaje. Na jednym z wesel byłam tego świadkiem. Tragedia laska z brzucholkiem takim jak my teraz mamy i z fają w gę... co jakiś czas :szok:
 
jak ja wam zazdroszcze ze nie palicie ja znowu nie moge odstawic za chiny bo mnie ciagnie jak do batonikow ale na szczescie ograniczylam i pale 2papierosy dziennie chociaz to i tak duzo:zawstydzona/y: a co do brzusia ixidixi to masz slicznusi wiec nie przejmuj sie kazda dziewczyna inaczej przybiera w czasie ciazy na wadze i kazda dzidzia inaczej sie rozwija to normalne ja bylam zawsze chuda bo szczupla sie nie nazwe i jestem a brzusio mi sie wybija po malutku;-)
 
ja też fajki odstawilam w 6tc, poszło nawet latwo, ale od czasu do czasu mam taką ochotę... że aż mi się śni po nocach ;p ostatnio we śnie palilam 3 fajki na raz, hehe, kiedy się obudziłam czułam się po prostu przejarana ;)
nom, a za alko to nie tęsknię. Czasem jak mnie najdzie ochota to piję małego lecha bezalkoholowego, w smaku super i całkiem bezpieczny
Natomiast na początu ciąży caly czas miałam ochotę na gin z tonic. Trudno mi było tę zachciewajkę zrozumieć, bo nigdy ani za jednym ani za drugim nie przepadałam. Oczywiście piłam samego kinleya
 
Co do alkocholu to tez jakoś nie mam parcia ale mojego ulubionego Redsika bym się napiła. Ale mam taką silną wolę, ze jak moja siorka przy mnie piła to nawet łyka nie zrobiłam :-).

Lasotka a jak myślisz? Wrócisz do palenia? Jak to czujesz? Bo ja nie wiem. Napewno chcę karmic piersią przez pierwsze pól roczku, jak Bozia pozwoli, no i zobaczymy jak to bedzie. Czy będę jeszcze o tym myślała :eek:
 
reklama
mam prosbe taka nie duza moj facet boi sie porodu ze mna i chce mu pokazac te smieszne historie z porodowki ale nie mam linku i nie moge znalezc mozecie pomoc i mi go zapodac tutaj prosze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry