reklama

Zachciewajki :)

A ja znowu całymi dniami czuję taką słodycz w ustach,że słodkie raczej omijam z daleka. Za to w nocy jak wstaję na siusiu to obowiązkowo jakaś kosteczka czekolady przyklei mi się do łapek hi hi:-D
 
reklama
Właśnie jestem po wielkiej wyżerce. Zrobiłyśmy z mamą pierogi z truskawkami i jagodami. Owoce co prawda mrożone, ale zbierane wcześniej własnoręcznie. Po prostu pycha, nie mogłam się najeść.
 
Ja właśnie robię naleśniki z dżemem jagodowym(bo tylko taki mam,ale za godzinkę men przywiezie mi truskawkowy) mniaaam pychotka :)
 
a ja wchlonęłam własnie kisiel z budyniem-mniami-taki przysmak z czasów studenckich;)
a wczesniej mąż chodzil do sklepu po wafelki bo wczoraj kupilam-okazały sie wyśmienite i za mało kupiłam..;)
 
Ja tez bym jadła i jadła :) Teraz jem świeży chlebek bez niczego (sklepowy niestety) i popijam gorącym kubkiem (barszcz czerwony) :)))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry