reklama

Zachciewajki :)

reklama
Zachciewajki przeszły na mojego męża. Mnie ostatnio mniej chce się jeść, ale on za to nadrabia. Chyba korzysta ile może, bo za niedługi czas żonka nie będzie miała czasu spełniać jego zachciewajek. Wczoraj frytki, dzisiaj pierogi. Ciekawe co będzie jutro? A może jutro dostanie suchą bułkę na korytarzu w szpitalu? ;-)
 
agbar mój małzon tez korzysta przy moich zachciewankach.. wcale mnie to nie pociesza bo jakby on sie powstrzymywal moze i ja bym sie nie kusiła a tak zawsz epo obiadku mnie pyta mamy cos słodkiego???? no a przeciez ja slodkiego nie popuszcze... ale bedą dziury w zębach po ciązy brrrr;)
 
No właśnie chodzi o to, że mi przeszły i ostatnio nawet apetytu nie mam. Za to przeszło na mojego męża. Ciągle coś wymyśla i w kółko wcina ptasie mleczko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry