• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Zachciewajki :)

Elena:) moja koleżanka w ciąży leczyła colą bóle głowy - nie wiem jak ona to robiła bo na mnie ten "lek" niestety nie działa, w każdym razie piła jej w ciąży dużo, chłopaka urodziła zdrowego...tylko żwawego strasznie, ale czy to efekt picia Coli - nie wiem;-)


Też obstaję za tym, że nasz organizm woła o to, czego właśnie mu brak, a objawia się to przez nasze zachcianki:)
 
reklama
a ja mam ochotę iśc do lodówki i wciągnąc to co zostało z obiadku, zawijane z ciemnym sosikiem i ziemniaczki... ale chyba posłucham mojego rozsądku i nie pójdę;(
 
ewwe- nie poszłam....
w pierwszej ciąży przytyłam ok 25 kg- teraz chce tego uniknąc... chociaż jako tako zrzuciłam te kg, to został mi chyba uraz na moje BOCZKI.... Więc najpierw myślę czy faktycznie jestem głodna i jem dla dwóch, a nie za dwóch..
 
ja sie tez musze pilnowac niestety... choc w sumie narazie to nie trudne bo nie mam specjalnie ochoty na konkretne rzeczy. ale pozniej jak mdlosci przejda to szybciej bedzie przybywac kg no i dzidzia zacznie juz ladnie wazyc i z tygodnia na tydzien coraz wiecej :) to i nam szybko bedzi eprzybywalo :) ja stawiam na gora 13kg w ciazy i ciekawe czy mis ie uda :P nie chcialabym dojsc do setki choc sie tego boje bo juz niewiele by mi brakowalo bbrrrr:/
 
no dziewczynki ja tez sie pilnuje bardzo bo w pierwszej ciazy przytylam duzo ale wczoraj sobie pozwolilam na rybke z frytkami ( co prawda frytki byly chyba 3) i na 2 lody magnum w bialej czekoladzie :sorry2: i nawet mnie nie zemdlilo...

co do coli to ja niestety ja uwielbiam w pierwszej ciazy pilam bardzo duzo jej, bylam uzalezniona wrecz jak rano sie nie napilam dwoch szklanek zimnej coli to nie moglam normalnie funkcjonowac ale za to nie pilam nigdy kawy... teraz tez lubie sobie wypic ale mieszam z woda pol na pol to moze pol szklaneczki wypijam, a smakuje mi to jak nie wiem co... niestety cola dziala na mnie w bardzo negatywny sposob: zaraz miewam zapalenia pecherza wiec dzis musze juz nie pic bo mnie pobolewa pecherz juz od wczoraj...

dodam, ze corka urodzila sie bardzo zdrowa mimo tego, ze jadlam same smieci praktycznie choc nie powiem, zeby to byloodpowiedzialne oczywiscie...
 
hehe własnie miałam pisać że pepsi rządzi ale mnie ubiegłyście :) normalnie za nią nie przepadałam a teraz zyc bez niej nie mogę. I wczoraj szalałam za pikantnym (pizza z chili + sos czosnkowy) a dziś słodkie :D I już ważę 73 kg:/ !! MASAKRA :( Ale nie umiem opanować zachcianek... daje sobie jeszcze 7 kg do przytycia... ciekawe ile wyniesie moja nadwyżka w ciązy..
 
reklama
ja pepsi nie lubie, chociaz w ciazy juz pare razy mialam ochote i oczywsicie uleglam pokusie :tak: wogole ulegam wielu pokusom, bo mam wilczy apetety - chociaz moze w ostanich dniach troche mniejszy. na szczescie nie ciagnie mnie do pustych kalorii typu napoje gazowane, chipsy, slodycze.

przypomnialo mi sie, ze w lodowce czeka na mnie wczorajsza tarta porowa :happy2: mniam ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry