• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachciewajki :)

Ja zauważyłam, że nie mam jakiejś szczególnej ochoty na "coś", ale po prostu niestety zaczynam pochłaniać wszystko:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:. Jakaś masakra niby najedzona jestem a jednak coś można jeszcze dorzucić a to dopiero początek. Dziś o 17 zjadłam talerz kalafiorowej, po chwili prawie pół kg groszku zielonego świeżego, od razu potem z pół kg czereśni. MAKABRA.

Joamar:) na pocieszenie napiszę Ci że nie jesteś sama:) mam dokładnie taką samą chęć pochłaniania wszystkiego jak Ty:)
 
reklama
Joamar:) na pocieszenie napiszę Ci że nie jesteś sama:) mam dokładnie taką samą chęć pochłaniania wszystkiego jak Ty:)
Ewwe dzięki za pocieszenie:-) ale mam nadzieję, że mi przejdzie bo nie chcę znów 25 kg przytyć. Choć pocieszające jest, że spokojnie zrzuciłam. Na szczęście mamy lato bo wkońcu lepiej objadać się owocami niż słodyczami, na które dzięki bogu nie mam ochoty.
 
Ja zjadam dziennie od trzech do czterech cytryn. Często nawet świeżo pokrojone plasterki :P Kiedyś też lubiłam cytryne ale przynajmniej czułam, że jest kwaśna. A teraz ma smak idealny :) Chyba mi się kubki smakowe poprzestawiały... :D
 
szkoda ,że nie możesz zobaczyć mojej miny - jak czytam o jedzeniu tylu cytryn dziennie....aszzz się krzywię:) na samą myśl o cytrynie mam taki dziwny posmak w ustach bleee, ale muszę się chyba z cytrynką przeprosić, bo mnie znów coś pęcherz szwankuje.Mam zrobić posiew moczu i badanie ogólne moczu:) swoją drogą missiiss ty miałaś na watkę ogólne badanie moczu czy to był posiew?? Bo jeśli ogólne to aż ciekawa jestem jak w tym szpitalu wygląda posiew hehe:D
 
reklama
A u mnie była wczoraj ogromna chęć na jajecznice, no i zrobiłam o godzinie 21 z 7 jajek na szyneczce ze szczypiorkiem, oczywiście sama nie zjadłam - podzieliłam się z mężem :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry