i pisze:
Życie jest za krótkie... Dobrze mieć pieniążki ale nie wolno patrzeć pieniędzmi na świat, bo one nie są najważniejsze.
To prawda
ilinka 
Ale z drugiej strony trzeba mieć świadomość, że nie wystarczy "zrobić" (ale to brzmi

) bobaska, trzeba go też potem wychować - a to kosztuje. I nie mówię tu o "cudach-wiankach", tylko o jedzeniu, ubraniach, lekarstwach, itp.
To, że teraz nie staramy się o dzidziusia nie wynika z wygodnictwa, z tego, że "muszę" przynajmniej raz w miesiącu iść do fryzjera, "muszę" iść do kina, kupić nowe buty, torebkę, spodnie, itp. U fryzjera byłam ponad pół roku temu, prawie od roku nie kupiłam żadnego ubrania, nie chodzę do kina, teatru, itp. A po zapłaceniu wszystkich rachunków, rat, zostaje tyle pieniędzy, żeby do końca miesiąca mieć co do garnka włożyć.
Nie piszę tego, żeby się użalać, nie zrozumcie mnie źle...
Chciałabym, żebyście zrozumiały, że niektórzy muszą patrzeć przez pryzmat pieniądza...
I dopóki nie znajdę w miarę "stałej" pracy, nie będziemy się starać o dzidziusia...