Ilonka ja kiedys nie liczylam dni,nie spinalam sie..z corka zaszlam w 2 albo 3 cyklu,a z synem w pierwszym..jeden strzal i ciaza..a teraz...fakt,mam troche wiecej lat,ale wydaje mi sie,ze najlepiej nie panikowac,wyluzowac a wtedy bedzie mala fasolka..,bo jak sie mocno i duzo o tym mysli,to wtedy nic z tego nie wychodzi..jak lezalam na patologii to slyszalam,jak lekarze mowili do studentow,ze zajscie w ciaze i porod sa w psychice kobiety..i czasami medycyna nie ma tutaj nic do gadania....,ze mozna liczyc dni,ale czasami one nic nie daja...bo to od nas zalezy,kiedy bedziemy w ciazy...ciekawa teoria,tylko szkoda ze ja teraz nie moge wyluzowac..niby probuje,ale ciagle mysle o tym,jakie mam dni i czy teraz sie uda..achhh..
. Temperatury nie mierze wiec nie mam w tym oparcia :-( najgorsze to czekanie ale z drugiej mialabym czas zabrac sie za siebie i schudnac:-)
wiem ze moge byc nieznosna ale gdzie jak nie tu przeleje moje uczucia ????????? mój to mi zabronił juz mierzyc temp itd wiec jemu to juz nawet nie mówię o niczym
bo wiem ze bedzie zaraz wielkie gadania w stylu ; a na co, a po co ,daj sobie z tym spokój itd !!!!!!!!!!