Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
dziękuję za gratulacje dziewczyny
jestem taka szczęśliwa... cały czas nie mogę w to uwierzyć
też mi się tak wydaje, że będzie kwiecień/maj mam nadzieję, że niebawem się dowiem czegoś więcej. Póki co trafiam na mało przyjemnych lekarzy.
jutro odbiore wyniki badań, a w nd mam konsultację wyników.
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
Z szczerego serca gratuluje przyszlej mamie, mysle ze kwiecien/maj to idealna pora na prod tak przed latemjakie mialas pierwsze objawy???
Witam weszłam tu z czystej ciekawości.Jesli chodzi o bociany to widuje je regularnie ale nic mi skubane przyniesc nie chca jak na razie![]()


Dowodem na to że każdy organiżm reaguje inaczej jest też po części moja historia:

wściekła, no i rozpacz, że musze przechodzić przez to samo dwa razy. Po wypisaniu miałam dostać @ po około 1-2 miesiącach. Był grudzień i nic. Styczeń, luty... a @ ani widu ani słychu, u gin byłam chyba co tydzień duphaston i luteinę dosłownie pochłaniałam 
i nic, usg dwa razy w miesiącu bo może jednak...Wtedy dostałam tabsy (microgynon)
ponownie....Witam weszłam tu z czystej ciekawości.
Gratuluje tym którym się udało i 3mam kciuki za te które sie starają.Dowodem na to że każdy organiżm reaguje inaczej jest też po części moja historia:
Jestem mamą listopadową 2004 od tamtego czasu przyjmowałam tabsy(cilest) , w kwietniu 2007 odstawiłam bo uznałam ze dobrze byłoby postarać się o rodzeństwo dla naszego urwisa, a gin powiedział ze po 3 mies możemy sie starać. W sierpniu potwierdził sie test ciążowy (wielka radość której nie mogłam opisać). Z usg wynikało ze to 3 tydz, robiłam badani wszystko było ok tylko dzień przed moimi urodzinami (28.09) fasolka zdecydowała sie zniknąć, został pusty pęcherzyk i szpital :--(
Byłam dwa razy na łyżeczkowaniu bo źle wyczyścili. Byłam potworniewściekła, no i rozpacz, że musze przechodzić przez to samo dwa razy. Po wypisaniu miałam dostać @ po około 1-2 miesiącach. Był grudzień i nic. Styczeń, luty... a @ ani widu ani słychu, u gin byłam chyba co tydzień duphaston i luteinę dosłownie pochłaniałam
i nic, usg dwa razy w miesiącu bo może jednak...Wtedy dostałam tabsy (microgynon)
ponownie....
@ wróciła po pierwszym opakowaniu i musiałam odbyć pół roku kuracji hormonalnej, ale za to mój organizm zaczął sie odgrywać: wypadały mi włosy garściami, byłam wiecznie zmęczona, głowa dosłownie chciała wybuchnąć. po dwóch opak. przeszłam ponownie na cilest i było ok wszystko wróciło do normy. Tabsy brałam do końca 2008, teraz chcemy ponownie spróbować, właściwie to mąż chce, ja raz tak raz nie, bo mnie ogarniają obawy że historia sie powtórzy...:-(
![]()
![]()
Powiem szczerze, że już miałam nadzieję, że się udało, a tu 23.08 przyszła @ (wprawdzie jednodniowa) i zaczynamy "pracować"od nowa :-)