• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zajść w ciążę po antykoncepcji...

wiolekmi jeśli wszystko ok i badania też ok (swoją drogą to nie wiem jakie jeszcze byś mogła zrobić bo ja nie miałam nigdy większych problemów z zajściem po tabletkach) to tylko pozytywne nastawienie chyba pomoże, tym bardziej ze widzę na suwaczku ze już masz synusia dużego :-) życzę powodzenia!



a poza tym laseczki jak minęły swięta? nam ok, chociaż mamy problem z Adasiem i jego nocnym chodzeniem miedzy swoim pokojem a naszą sypialnią.. wybudza się na maksa... przegięcie w tym wieku, tym bardziej że już dawnooooo spał pięknie całe noce... i jeszcze z zasypianiem cyrki mamy ale to już inna bajka...

miłego tygodnia życzę!
 
reklama
wiecie tak jednoznacznie nie można stwierdzić, czy antykoncepcja tak bardzo wpływa na naszą płodność, znam dziewczyny, które po antykoncepcji bez problemu zaszły w ciążę. A innym, które nie stosowały antykoncepcji się nie udaje. Ale jak powyżej roku nic się nie zmienia warto się wybrać do dobrej kliniki jak invimed na badania, no i oczywiście partner też się powinien przebadać.
 
hej wszystkim.po swietach czuje sie opchana zarciem jak siwnka.chyba jak zjem te zapasy poswiateczne to bede musiala przejsc na diete.po ciazy w wakacje mialam 3,5 kg do zrzucenia a przez ta zime przybralam z 2 kg. wiec teraz z 6 kg mam do zrzucenia zeby wazyc tele co przed ciaza.no i swieta tez pewnie zrobily swoje. na wage narazie nie wchodze.
wiolekmi skoro masz juz synka to raczej powiinas zajsc w druga ciaze.ja jak staralam sie o dziecko i nie moglam zajsc to tez robilam te wszystkie badania, no i mialam skierowanie na laparoskopie ale naszczescie zaszlam wczesniej i nie musialam na nia isc a staralam sie prawie 1, 5 roku.mysle ze za b. chcialam i psycha mnie blokowala, bo wszystkie wyniki byly idealne.
 
reklama
hej dziewczyny

Adaś w środę dostał najpierw niewielkiej gorączki, jak wzrosła do 38,5 to podałam nurofen forte i odrazu zasnął (co mu się wcześniej nie zdarzalo) i w śnie mu zmierzyliśmy tempkę okazało się że jest prawie 40 stopni, trudno go było dobudzić, przeraźliwie później płakał, nie dawal się ubrać, lał się przez ręce i wezwaliśmy w końcu karetkę - za dużo się ostatnio słyszy o olewaniu wysokiej tempki przez lekarzy a że to bylo po 18 to już tylko pogotowie nam zostało i zawieźli nas odrazu do szpitala, tam dostał kolejne leki po których temperatura i tak nie chciala spadać, dopiero po kombinacji 3 leków spadła ale tylko do 38,5, ze szpitala wyszliśmy w piątek popołudniu z diagnozą infekcja wirusowa nieokreslona... wyniki moczu generalnie do bani tzn bakterii brak ale leukocyty dużo poza rorną normą, póki co mamy różne leki i za tydzien na kontrolę moczu i bedziemy widzieli co dalej, dopiero dziś nie było tempki i oby się nie pojawiła

uciekam spać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry