a my szukamy wozka...w ciazy zdecydowalam sie na jak najwezszy wozek dla blizniakow (obok siebie) i po dwoch pierwszych miesiacach zaczelam sobie wyrzuty robic. Nie chcialam wozka, ktorym nie przejde przez zadne drzwi, ktory bedzie nieporeczny i wielki i...i wyszlo na to, ze za chwile bede potrzebwala drugiergo wozka. Z racji tego, ze jeden synek sporo wiekszy od drugiego mamy powoli problemy z ulozeniem ich do wozka. Zazwyczj wyglada to tak, ze wiekszy sie rozpycha, a mniejszemu zostaje tylko 1/4 miejsca w wozku. Wiem, ze jestem jedyna mama blizniakow na majowkach, ale moze moglybyscie pomoc, doradzic? bo sama nie wiem jak to rozwiazac i co zrobic. Bo czy warto kupowac drugi wozek? chcialam poczekac az chlopaki beda siedzialy i kupic cos lzejszego i bardziej zwrotnego,ale nie wiem czy do tego czasu oboje sie zmieszcza, szczegolnie, jak przyjdzie czas zimowych kombinezonow...