reklama

Zakupowe szaleństwo

reklama
Fusik nie ma sie co martwic!!!! U nas tez do czasu ylo dziwnie spokojnie...a potem jak raz i drugi cos zakumala to polecialo z gorki...Zobaczysz ze jak u Was sie zacznie to nie nadazysz nam relacjonowac postepow Danielka...:tak::-)
 
MARTYNKA MA NOCNIK PO SIOSTRZE TAKI ZWYKŁY BEZ ŻADNYCH ATRAKCJI:tak: no może już niedługo zaczniemy sadzać ją.
Siedzi już stabilnie jeszcze niekiedy zdaża się zaliczyć przewrotkę prosto na dziubek:baffled: i potem płacz nie z tej ziemi.
FUSIK nic sie nie przejmuj zobaczysz za niedługo mały wszystko nadrobi:tak:
 
dokładnie Fusik- ppamiętaj, że Danielek najmłodzsy :) a z tymi nocnikami to chyba na razie tak bardziej dla zabawy...przynajmniej u nas
Ell- ja zapinam mojego jak jestem czyms zajeta bo dwa razy juz "wychodził" góra i skonczyło sie lezeniem z całym jezdzikiem na podłodze...no i płaczem oczywiście
 
Dla mnie nauka siadania na nocnik to nie lada wyzwanie bo moje dziecie nie jest w stanie usiedzieć na tyłku przez 5 sek. Więc przewidywany termin nauki czystości muszę odłożyć na czas jak Kuba zmądrzeje co myślę nastąpi jeszcze przed ukończeniem 18 roku życia :-)
 
a my też jeszcze nocnika nie mamy, chociaz mała juz stabilnie siedzi i w sumie żadne przewrotki niekontrolowane nie zdarzają się , czekamy, aż babcia z dziadkiem do sklepu wybiorą się;-)
 
Dziewczyny wy już nocniki dzieciom wpajacie? oj u mnie to jeszcze daleka droga .. jeszcze dobrze nie siedzimy !!! wpadam przy Was w kompleksy ..

Fuksik my też jeszcze bujamy się na boki;-) Izka zresztą nie ma czasu na siedzenie, bo od razu chce gdzieś iść, ale jej jeszcze nie wychodzi. choć ostatnio stwierdzam że to mały cykor bo jak chce to poraczkuje już kawałek do przodu, ale zaraz kładzie się na brzuchu, jakby bała się że się przewróci ;-)

a nocnika też jeszcze nie mamy:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry