reklama

Zakupowe szaleństwo

reklama
Wojtusiu, gratulujemy!!! Ale zdolny chłopak!

Fusik, jakie kompleksy, to ja powinnam w nie wpadać... Martusia jest o miesiąc starsza od Danielka, a jeszcze nie siedzi stabilnie, jak się czegoś trzyma, to trochę posiedzi, ale bez trzymania to zaraz na boczek leci. W związku z tym planuję kupić taki nocnik-foczkę, co ma główkę z przodu, żeby Martusia miała czego się trzymać, jej się zdecydowanie lepiej robi kupę bez pieluchy, to spróbujemy na nocniku. A poza tym Martusia nie raczkuje jeszcze, o staniu to nawet mowy nie ma, ząbków nie widać- ale ja od kompleksów jestem daleka :-) każdy szkrab ma swoje własne tempo rozwoju, i trzeba czekać.
 
oj tak. Moja Ola właśnie rozpoczęła naukę czołgania. Nawet jej to nieźle wychodzi. Też nie ma ząbków ale za to jest najukochansza !!! I co najważniejsze nikt nie ma takich krostek jak ona...:-D Toć ona pierwsza przeszła różyczkę:laugh2:
 
KasiaDe, obiecane - wrzucam na ten watek, bo chyba najbardziej pasuje :-D
W kwestii dlawienia sie jabluszkiem.
Dostalismy od naszych znajomych takie cos. Do tej czesci z siateczka wklada sie kawalek owoca lub warzywka, zakreca i daje dziecku :tak: Poniewaz calosc ma ksztalt smoczka, wiec maluch natychmiast pakuje to do buzi - wygodnie mu sie trzyma, moze gryzc dziaselkami, nie zadlawi sie, bo nawet jesli odgryzie kawalek, to i tak zostaje to w tej siateczce, a soczek wysysa az milo! W tej czesci nakrecanej, z raczka, jest taki pojemniczek z plynem (takim, jak w gryzaczkach), ktory mozna schlodzic - owocek naprawde dlugo zachowuje swiezosc...
Matis normalnie trzyma to sam w lapce, dzisiaj byl leniuszek, dlatego chcial pomocy od tatusia :-D Ale zwykle wcina jabluszko az milo! :-D :-D :-D
I to tyle - fajny patent!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry