reklama

Zakupowe szaleństwo!

reklama
SMOBY Domek Kubuś Puchatek Disney (591264289) - Aukcje internetowe Allegro
mój m myśli o takim ale nie jestem pewna na 100% bo drogi:baffled: i pewnie szybko się znudzi:baffled:

my kiedyś myśleliśmy o tym co Ewela pokazała do ogrodu do dziadków ale wyszliśmy z założenia, ze wolimy żeby Sz. czekał aż pójdziemy na plac zabaw. Chyba nie chcemy mu kupować wszystkiego co mu się spodoba bo nie będzie miał za chwilę frajdy z niczego.
A mając coś takiego na co dzień moim zdaniem na bank się znudzi i nawet na placu zabaw nie będzie cieszyło.
 
my kiedyś myśleliśmy o tym co Ewela pokazała do ogrodu do dziadków ale wyszliśmy z założenia, ze wolimy żeby Sz. czekał aż pójdziemy na plac zabaw. Chyba nie chcemy mu kupować wszystkiego co mu się spodoba bo nie będzie miał za chwilę frajdy z niczego.
A mając coś takiego na co dzień moim zdaniem na bank się znudzi i nawet na placu zabaw nie będzie cieszyło.
Fredzik no właśnie tak może być:baffled: muszę m wybić ten pomysł z głowy:baffled:
 
Fredzik, roksi ale z drugiej strony... moja kumpela, która ma dwie córeczki dostała jakiś czas temu taki domek od dziadków i dziewczyny zachwycone. Bawią się w dom, sklep itp itd. Cholerstwo jest całe różowe i zajmuje pół pokoju ale akurat u nich się sprawdza.
 
A ja uważam, że takie zabawki pozbawiają dzieci kreatywności. Przecież domek można zrobić z krzeseł i koca. Ja miałam do spania taki składany na 3 materac, który w zależności od potrzeb był domkiem, jaskinią, szałasem, tratwą, a nawet koniem :-D. Wiem, że nie każdy ma taki materac, ale wiecie o co chodzi...
 
A ja uważam, że takie zabawki pozbawiają dzieci kreatywności. Przecież domek można zrobić z krzeseł i koca. Ja miałam do spania taki składany na 3 materac, który w zależności od potrzeb był domkiem, jaskinią, szałasem, tratwą, a nawet koniem :-D. Wiem, że nie każdy ma taki materac, ale wiecie o co chodzi...
wiemy, wiemy, ja takiego materaca nie miałam ale były krzesła, stół i koc :rofl2: i pamiętam to do dziś, to chyba nieźle musiało być nie? ;-):-D
 
ja się zawsze u babci pod stołem bawiłam...zasłaniałam się krzesłami, chustą taką babciną i miałam tam swój dom...a w kuchni ustawiałam krzesła jako ladę, na nich miski z warzywami i wagę do ważenia, siadałam na małym stołku i bawiłam się w sklep :-p
 
reklama
ja to w ogóle jestem ze skrzwionych matek, która kupuje lalki szmaciane, klocki drewniane i zabawki, którymi można sie bawić, a nie takie, które same się bawią;-)


Zosia ma na podwórku huśtawkęi zjeżdżalnię, (coś podobnego do tego co ewelina znalazła tylko bez basenu) no i huśtawka super i ta i na placu zabaw ale zjeżdżalnia przestała ją interesować.

domek z koca - to było to!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry