reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Alicja zgadzam się w 100% :tak:

Rysia
, uważam, że bardzo fajne są takie stoliczki my pewnie coś dostaniemy w spadku. Jednak z doświadczenia wiem że są mało praktyczne tzn dzieci ktore znam średnio były nimi zainteresowane, wiec szukałabym czegos wmiare taniego. Ale jak ze wszystkim każde dziecko jest inne i co innego je interesuje wiec może nasze dzieciaczki bedą mega zadowolone ;-)

A co do pchaczy to u mojego brata najlepiej sprawdzały się ... krzesła :-D nie musieli kupować jakis super drogich sprzetow bo dzieciaki poprostu wstawały przy krześle i szurały nim przez cały pokoj, fajny widok :laugh2:
 
Ręce mi opadły...mój M właśnie wparował do domu z telewizorem i jak pytam "co to?" to mi odpowiada "zabawka dla Franka". Ja mu na to, że miałam na myśli jakąś edukacyjną to mi odpowiedział że mu włacze Discovery i bedzie edukacyjnie...

czyscisz mi monitor :-)

Takie "szczoteczki" zestawy treningowe widziałam w Rossmanie

też mamy z Rossmana!

każdy swój rozum ma i chowa dzieci po swojemu ;-) ja jestem przeciwna chodzikom, pchaczom itp. wole aby mała sama do wszystkiego "dorosła" nigdzie nam sie nie spieszy


Dokładnie. w 100% popieram, zacznie chodzić jak przyjdzie na to czas :-) Chcę pozwolić mojemu dziecku być dzieckiem i tyle.
 
Też napisze, że byłam przeciwna, ale jestem zdania, że kiedyś funkcjonowały chodziki i było dobrze.
Tak samo jak rehabilitantka kategorycznie zabroniła naciągania po kąpieli łokietek do kolanka, bo stawy można zwichnąć...
Żenada, moja babcia tyle dzieci co wychowała i wychowało się w jej rodzinie, wszystkie naciągane, wszystkie zdrowe. I żałuję, że swojego nie pozwoliłam naciągać.

Nie było dobrze!! Znam wiele przypadków, gdzie przez chodzik dziecko musiało chodzić później na rehabilitacje!!!
 
Widze że dzieci sa tak rózne ze człowiek nie wie co kupic aby dziecku podpasowało. Ciagle widze wasze zdjecia jak sie bawia dzieciaczki na macie a moja nie chce bo woli na zwykłym kocu miec przed soba góre swoich zabawek. Dobrze ze mate kupiłam na poczatek uzywana za jakies 30 zł a nowa cos koło 200 zł. Generalnie lezała i sie kurzyła az ja wkoncu schowałam. Jedynie pałaki rozłazyłam u małej nad łózeczkiem bo karuzeli nigdy nie miała.
Chyba zaczne sie bawic w sprzedaz na allegro bo mam sporo rzeczy które szkoda wyrzucic a sa nowe. Np mam 4 skórzane płaszcze z czego nosze tylko dwa a dwa nie. Dostałam od mojej niedoszłej tesciowej, dwa cisnieniomierze, podgrzewacz do butelek z którego morze skorzystałam dwa razy.
No własnie te co juz cos sprzedawały na allegro jak to jest z tymi opłatami za sprzedaz kiedy i jak sie tego dokonuje?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry