lolisza- u mnie podobna jest zasada, większości fisher price ma regulację dźwięku. Klocki im kupuje na razie, bo ile to można mieć w domu grających stworów, jakbym wymieniła to pół sklepu i to wszystko podostawali na różne okazje. Mamy jeżdik, dwa jeden Fishera i polecam ma regulację, a drugi taki głośny, że wyjęłam baterie bo oszaleć szło. Książek to ma dwa regały. Po córce jest tego dużo i w sumie dla niego jedynie co mogę kupić to klocki, samochodziki i to wszystko na razie.
Jeśli chodzi o tego pieska to jest bardzo czujny i póki dziecko jest małe to ciągle będzie dotykać jego a on będzie zmieniał piosenki i nie dokańczał, więc dobry jest na takiego dwu latka, który już wysłucha, chyba że pod czyjąś kontrolą. Młody jak się bawi to się cieszy, że się światełko pali.
A i tak woli moje gazety i reklamówki
A zawsze można potem to wszystko oddać lub sprzedać, a moim zdaniem to jeśli chodzi o zalecany wiek to jest przesada, jak dziecko 6mczne ma powkładać kółko do kółka a kwadrat do kwadratu, moja Olka dopiero to opanowała. To tylko jest naciąganie.