dziewczyny co do bramek, to jak kupujecie dwie to warto innych firm, dzieciaki szybko lapia co i jak, wiec by im troche to utrudnic powinno sie wlasnie zakupic rozne
co do krzeselek to lolisza zgodze sie z Toba, ja prawie Patrykowi paluszkow nie zgniotlam, chciala przesunac je w dol i mu reka utwila rozwyl sie nie milosiernie a ja nie moglam podciagnac go do gory, bo bylo za ciezkie, ale na szczescie tylo nak rzyku sie skonczylo i troszke czerwonych paluszkach, ale co ja sie strachu najdlam, teraz stoi w jednej pozycji i nic nie zmieniam
lolisza ciekawe co piszesz, u nas jednak sie nie da, bo pokoj za maly, lozeczko zawsze bedzie na lini okno /drzwi bo, pokoj jest szerokosci okna, jak bym lozeczko postawila bokiem krotszym to bym nei miala jak przejsc, no nie da sie... niestety
a co do przenoszenia to my po roczku planujemy, a jak wyjdzie to nie wiem, mlody za duzo razy w nocy sie budzi
