Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Na barana trzeba będzie brać !!! A tak poważnie to nie zazdroszczę. U Nas też cyrki z wózkiem były ale teraz rzadziej bywała na spacerze wiec wózek znów stał się atrakcją.HAPPY, NAT Wasze dzieci przynajmniej potrafią w miare spokojnie w wózku wysiedziećbo u nas nawet parasolka w odstawkę poszła. Zastanawia mnie jak sytuacja będzie wyglądala na wiosnę, kiedy będę chciała jakieś dłuższe spacery uskuteczniać?

.Jeden wielki ryyk,jak nie pozwalałam w nim stać,trzymając się budki
.Potem trochę przeszło....aczkolwiek za długo tez nie lubi siedziec...hm...jakby co,mam jeszcze nosidło turystyczne,więc może tym będziemy się posiłkowac...Bedę się martwić,jak przyjdzie co do czego
. Ale wiosną lekka spacerówka(hauck). U mnie Franek siedzi spokojnie w wózku,dopóki...jest w ruchu(spacerówka). Jak się zatrzymam gdzieś, to już się jaśniepanu nie podoba i ryk jest wielki
. No tak,bo wychodzimy na spacer,a nie na "postanie sobie na dworze";-)
dla Młodej wózkowe wyprawy nie są atrakcją w żadnym stopniu. Ona musi biegać, zwiedzać, zbierać.. Dzisiaj stała 15min. przy koszu na śmieci oglądając go z każdej strony
i krzycząc "żaaaba" (kosz był zielony
)
.