Mamusia, gdyby nóżki nie mogły wystawać, to Franek jako 2-miesięczniak musiałby przejść na drugi fotelik

Każdy specjalista od fotelików Ci powie, że to kwestia główki właśnie. Na wagę nie ma co patrzyć, bo te zakresy są mocno przesadzone.
A żeby wejść na fotelik nr 2 dziecko musi już bardzo stabilnie siedzieć. Niektóre siedzą w 6 miesiącu, a niektóre dopiero w 8, więc nie ma się co spieszyć.
Poza tym im później się dziecko przesiądzie, tym lepiej, bo ma mocniejszy kręgosłup, a foteliku przodem każde szarpnięcie wywołuje duże obciążenie na szyję - u półroczniaka te obciążenia mogą się za duże okazać.
***
Co do becików to oprócz ogrzewania mają jeszcze inną funkcję - zapewniają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Bo większość maluchów dobrze się czuje, gdy są ciasno opatulone.
Oczywiście to kwestia indywidualna jak długo się powinno tego używać. Franek po tygodniu czy dwóch już rozrywał rzepy na beciku, bo wyciągał ręce na zewnątrz albo się przeciągał, więc przeszliśmy na kocyki
