Hej!
Fajnie, że udało się Wam z tymi szlafrokami, dobre ceny
Mi się przypomniało, że dość przydatne i praktyczne po porodzie były dla mnie tego typu biustonosze:

Są bardzo praktyczne przy dużym biuście (u mnie 75E) na noc, do spania - bo coś musi trzymać np wkładki laktacyjne na piersiach jak zalewa pokarm. Mnie nie zalewał za bardzo, ale brodawki mi się prawie oberwały, więc pod wkładki robiłam sobie okład z grubej warstwy bephantenu, żeby nie wsiąkał mi w koszulę. Nie są super drogie i potem mogą się przydać. Tyle, żeby były dość dobrze trzymające to polecam mały rozmiar wybierać, ja miałam na początku L, ale biust mi latał, więc zamówiłam szybko mniejszy.
I polecam też mieć w razie czego nakładki na piersi silikonowe, bo karmienie piersią nie jest wcale zbyt łatwe, ja po 3 dniach miałam już tak poranione brodawki, że zaciskałam zęby za każdym razem jak dostawiałam młodego. Mąż poleciał na szybko kupić, ale zapłacił prawie 2x drożej niż bym zawczasu kupiła w internecie, no i nie cierpiałabym tak ze zmasakrowanymi cyckami.
Tym razem biorę je ze sobą do szpitala, w razie czego.