reklama

Zakupy majóweczek

reklama
Ja sie staram nie kupować jeszcze ciuszkow dla maluszka, ale rodzina obsypuje mnie "malymi" prezentami, tak wiec mam juz reczniczek, kocyk, spiworek oraz misia przytulanke :) Oczywiscie wszystko w neutralnych kolorach bo nie znam plci dziecka :)

Piekny!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziewczyny a jakie macie zdanie na temat podgrzewaczy i sterylizatorów?? Czy jest to faktycznie dobry zakup czy coś bez czego jednak można się obejść??
Przygotowuje sobie listę zakupów, doszłam do tego punktu i jestem w kropce :eek:
 
Sterylizatora nie miałam i teraz też nie zamierzam kupować.
A podgrzewacz się przydaje, choć na początek jeśli zamierzasz karmić piersią to też nie jest niezbędny. Dopiero przy obiadkach, soczkach itp.
 
Dziewczyny a jakie macie zdanie na temat podgrzewaczy i sterylizatorów?? Czy jest to faktycznie dobry zakup czy coś bez czego jednak można się obejść??
Przygotowuje sobie listę zakupów, doszłam do tego punktu i jestem w kropce :eek:

podzielam co napisala Zapominajka wyzej, ja butle wygotowywalam, podgrzewacz mialam ale troche pozniej niby sie przydaje ale da rade i bez niego, zwlaszcza jesli chcesz karmic to napewno zbedny zakup
 
anetka

Służę pomocą, mam to i to:)

Moim zdaniem wstrzymaj się na pewno do momentu aż urodzisz i zobaczysz czy jednak będziesz karmiła naturalnie czy butelką. Sterylizator bardzo się przydaje gdy dziecko jest na butelce i tych butelek jednak trochę masz... Ja polecam ten Aventu. Odparza się około 15 minut - 6 butelek i jest tam półeczka na smoczki.
Jak napisała Zapominajka podgrzewacz się bardzo przydaje, ale szczerze mówiąc ja korzystam z mikrofali gdy Ignaś podrósł. Nie mam cierpliwości zbytnio. Ale też jak będziesz gotowała sama dla dziecka to też Ci się średnio przyda:)
 
Oj, a ja bym używanego fotelika nie kupiła...Nigdy nie wiadomo, czy już nie jest powypadkowy...
W sprawie fotelików stawiam na badania i już zbieramy na drugi Recaro Young Sport:tak:
 
anetk_a - ja karmiłam głównie piersią, to sterylizator nie był potrzebny, potem zaczęłam trochę karmić butlą, ale wtedy wyparzałam ją wrzątkiem z czajnika i tyle.. a i to może do 4-5. miesiąca... może niektórych to oburzy, ale jak moje pełzająco-raczkujące dziecko zaczęło brać do buzi WSZYSTKO w zasięgu wzroku, a dodatkowo najlepszą zabawą było lizanie i przesysanie się do podłogi to uznałam, że chyba musiałoby mi mózg odebrać, żeby wygotowywać butelki.. :dry: i od tego czasu myję je normalnie jak wszystkie inne naczynia. Aha - a wodę tez od początku dawałam Żywiec z butelki bez przegotowywania- on jest z atestem dla dzieci już od urodzenia. W każdym razie Antoś ma się świetnie :tak: Aczkolwiek fakt, gdybym w ogóle nie karmiła piersią, to pewnie zakupiłabym sterylizator - pewnie bałabym się bardziej u takiego noworoda - no i butelek też wtedy potrzeba więcej niż 1 ...
A co do podgrzewaczy - kupiłam jakiś najtańszy i użyłam może parę razy na wyjazdach. na co dzień do mleka/obiadków mikrofala.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry