reklama

Zakupy majóweczek

reklama
To ja powinnam w ogóle już się wychłostać, bo jestem w ciąży, śpię z psem i całuję jego gębę osiemset razy na dobę, nie prasuję i nie zamierzam dziecku sterylizować butelek inaczej, niż co parę dni przepłukać wrzątkiem. Dzieci na całym świecie NA PEWNO mają sterylizowane butelki, jaaaaaaaaaaaaaaasne. I na pewno piją tylko źródlaną wodę, jeszcze bardziej jasne :-D
 
ja śpię z kotem i mężem ;-)
olga jak ja Ci zazdroszczę ,tak bardzo bym chciała taką prace wykonywać.
zapominajka może mi zrobisz takie zakupy (oczywiście przy okazji) tych cudnych bodziaków. bo ja bym była chętna :-)
 
Z tą sterylizacją citrus to radzę Ci robić bo ja kilka razy sobie olałam i kilka dni później Ignaś miał pleśniawki. Męczyłam się z nimi 2 tygodnie bo nie chciały zejść... Więc teraz będę ostrożniejsza...
 
reklama
Wczoraj widziałam na żywca te kocyki, które Cytryna wklejała. Są faktycznie cudne :tak:
Jedyne co MUSZĘ napisać bo mnie świerzbi to : NIE KUPUJCIE ŻÓŁTEGO!!! Na żywca wygląda jak luźna kupa :dry:
Wszystkie inne prześliczne!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry