Yoka - kto powiedział, że ja tyle warstw zamierzam zastosować. Śpiworek kupiłam po to, żeby nie ładować dziecka w tysiąc warstewek. Ja będę ubierała je tak jak w domu na to kombinezon (taki jakby jesienny bardziej, bo tu nie ma takiej ostrej zimy) i do śpiworka - tak wkładam tylko do gondoli, która jest przecież materiałowa, a u nas wieje bardzo zawsze. Nie chcę, żeby mu gdzieś zawiewało przez materiał, a sądzę, że tak właśnie by było.
Miałam taki podobny śpiworek dla Misi i bardzo go sobie chwaliłam - jeździła w nim tak długo jak się dało i był bardzo wygodny, tylko, że w tamtym ten wierzch nie odpinał się tak zupełnie, a potem miałam polarowy z odpinanym wierzchem i ta funkcja się bardzo sprawdziła. Teraz sobie zamówiłam taki, bo wiem już, że będę zadowolona. Mam nadzieję, że MYSZQA i ZAPOMINAJKA (o ile też się skusi) też.