Ja po wczorajszych zakupach, nareszcie.
Maks ma juz wszystko kupione oprocz jakis spodni do szalenstw w sali.
Buty kupione, rozmiar 29 koszmar. Na poczatku wakacji jeszcze mu wchodzily 28.
Naszczescie Mai po malu rosna, kupilam jej takie same buciki co mial Franek na zjezdzie, Buba mowila ze nie przemakaja i sa fajne ;-)dawno juz sobie je upatrzylam i sie wkoncu zdecydowalam.
Zrobilam przeglad w ciuchach, narazie Mai nie musze kupowac cieplejszych rzeczy bo ma pare po Maksiu i pare jeszcze nie chodzonych. Troszke zaoszczedze i sobie cos kupie hihihihihihi