reklama

Zakupy

reklama
Kochane ale zrobiliśmy zakup, aż muszę się pochwalić.
Otóż Julek jeździł w wózku Inglesina Magnum, z którego byliśmy bardzo zadowoleni (kupiliśmy używkę w świetnym stanie). Niestety my nie szanowaliśmy jej tak jak poprzedni właściciele. Metalowy kosz pod wózkiem zachęcał nas do pakowania tam fury zakupów. Tomek w zasadzie regularnie jeździł co sobotę z Julkiem na targ, gdzie kupował np. 3 kg ziemniaków, jabłka, inne owoce, warzywa, mleko od krowy... Więc bywało, że pod wózkiem jechało i pod 20 kg. Nie trudno się domyślić jak wyglądał teraz stelaż wózka. A nie uśmiechało nam się kupno nowego. Naprawa to koszt pod 300 zł.
I Tomek wypatrzył na allegro używaną Inglesinę bez ceny minimalnej. Kupiliśmy za 72 zł. Trochę ryzykując, bo nie wiedzieliśmy w jakim jest stanie (poprzednią obejrzeliśmy). Dziś ją przywiózł. I stelaż w porównaniu z naszym jest super (nie jest taki "pijany", nie skrzypi, nie blokuje się). Podmieniliśmy i mam nawet dwa rodzaje "tapicerki" jakby mi się nudziło :-D
Nasza zostanie na lato (jest jakby z delikatniejszego, bardziej przewiewnego materiału), a ta druga bardziej pancerna będzie w sam raz na jesień i zimę (lub na szybką konieczność zmiany).
 
Kurczaczki moja siostra też puściła totka i nic nie wiem czy dziewczynki wygrały coś.
Bo mi nic nie mówiła.
A może wygrały i kaskę dla siebie wzięła.he he
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry