Mhm... az sie zastanawialam, czy ja tu gdzies pisalam, co ja mam zdawac ;-)...
Nie wiem, czy pisalam, czy nie ale wywolana do tablicy przyznaje sie bez bicia, ze olalam wszystko i odlozylam na pozniej ;-) Zostala mi tylko obrona, praca wlasciwie napisana, a mnie sie nie chce.... Mam totalnego lenia... Niom i tyle ;-) Odebralam tylko dyplom z podyplomowki ;-)
Wiec mam skonczona podyplomowke bez dyplomu ;-) Ja mam tak zawsze smiesznie... dowod osobisty tez dostalam przez przypadek na kilka dni przed osiemnastka ;-)
Mam nadzieje, ze na mnie nie naskoczycie, jak cala rodzinka, ale ja jakos wymieklam. Nie nadaje sie do zadnych intelektualnych wysilkow ;-) Mala mi chyba mozg wciagnela ;-)
Mam wrazenie, ze z mojego calkiem niezlego IQ sprzed ciazy, zostalo co najwyzej 50 :-)
Obronie sie, jak wszystko wroci na soje miejsce :-)