Zmieszczę jak zmieszczę. Tylko czy ktoś pomoże ci go wnieść. Ja juz nie raz widziałam dziewczyny jak same próbowały wtargac wózek do tramwaju i nikt się nawet nie ruszył żeby pomóc. Sama chciałam pomóc, ale w ciazy się bałam trochę dźwigać. Różnie bywa, chciałabym sobie sama móc dac rade z wózkiem, dziewczyny piszą, żeby nie kupowac wielofunkcyjnego, bo to strata pieniędzi i wielka kolubryna. Ale kupic sam głęboki tez nie jest łatwo. Jak już jest tani i w miare lekki, to albo nie ma pasów bezpieczeństwa i Junior mi niechybnie wypadnie na schodach, albo ma kółka plastikowe i wtedy mogę zapomnieć o wjeżdżaniu po schodach, albo godnolka nie ma uchwytów. Ja to bym za dużo chciała chyba. jak juz jedna dziewczyna powiedziała - takie coś, to mi tylko w Erze dopasują...