co do monitoru oddechu- myslalam wlasnie o takim zaczepianym do pieluszki snuza halo albo go- ponoc swietna sprawa- wdomu na spacerze, w ogrodzie, na wyjezdzie no wszedzie
Snuza
Mam dokładnie ten monitor i nie jestem pewna czy bym poleciła... Przyczepia się go do pieluszki na brzuszku więc dopóki nie odpadnie kikut nie ma jak przyczepić, ajak tylko dziecko zacznie leżeć na brzuszku lub się przekręcać to już jest bezużyteczny (niewygodny). Potrafi spadać jak dziecko się wierci. Plusem oczywiście jest to, że jest malutki, przenośny i daje poczucie bezpieczeństwa. Przy pierwszym dziecku używałam kilka pierwszych tygodni, przy drugim już nawet z szuflady nie wyciągnęłam.
dzemo, z tej listy to ja śpioszków, kaftaników czy bluzy polarowej ani razu dziecku nie założyłam (nawet po wyjściu ze szpitala). Do drugiego porodu wsadziłam do torby tylko 3 pajacyki, cieniutką czapkę i kombinezon na wyjście. Niestety każdy lubi co innego, a co to jest dowiadujemy się dopiero "w praktyce". Moim zdaniem na początek trzeba kupić jak najmniej. W dobie zakupów internetowych dokupienie tego co najchętniej używamy trwa 5 min.
Rozmiar - zgadzam się z Dżagą większość noworodków ma jednak 50-56 cm. Moje córki 62 zaczęły nosić w wieku 3 miesięcy. Jednak nigdy nic nie wiadomo więc jest to kolejny argument za tym by kupić zaledwie kilka ciuszków i dokupić jak już będzie wiadomo.
Stanik - moim zdaniem po takim co "rośnie razem z piersiami" to po ciąży będziesz zawiedziona ich wyglądem. Kup dobrze dopasowany, dobrze trzymający (może masz w pobliżu brafitterkę). Za kilka miesięcy kupisz drugi i powinien wystarczyć do końca. Przydadzą się jeszcze po ciąży jak skończysz karmić i biust będzie wracał do swoich rozmiarów. Warto zadbać o piersi w ciąży. Będą potem piękne i takie same jak przed ciążą.
Rożek - nigdy nie używałam, dla mnie za ciepły ale wiele osób sobie chwali
Smoczek - też nigdy nie używałam, nie lubie widoku dzieci ze smoczkami ale słyszałam, że trzeba uważać bo w niektórych szpitalach nie pozwalają używać smoczków (mogą zaburzać odruch ssania)