Pola, ten jest z OLX za 650zl, w Ikea 899 więc różnica jest duża.
Laktator mam od koleżanki jakiejś polskiej firmy użyty ze 3 razy, kupiłam za 50zl. W razie czego będę spokojniejsza.
Bratowa jak miała zastój pokarmu w nocy na oddziale to położna kazała kupić do domu laktator elektryczny i podgrzewacz do pokarmu. Pojemniki na mleko dostała ze szpitala, małą butelkę też dostala na oddziale. Przez jeden dzień już w domu w jednej piersi nie było prawie wcale pokarmu, więc doradczyni laktacyjna kazała stymulować laktatorem (żeby nie męczyć za bardzo dziecka jak nie chce jeść) i pić herbatki na laktację. Później zrobił się nawał w nocy i musiała ściągać nadmiar. Ściągnięty pokarm kazali przechowywać w lodówce, bo w temperaturze pokojowej może się zważyć.
Położna mówiła, że wystarczy dobrze umyć i wyparzyć butelkę, sterylizator zbędny wydatek wg nich.