Witam jestem w 10 tyg ciąży. Od początku czułam ciągniecie w pachwinach, kłucia, bóle miesiączkowe, dyskomfort w podbrzuszu i uczucie ze coś tam jest. Bałam się nawet schylać lub gwałtownie wstawać bo zawsze wtedy coś ciaglo. Spowodowane to było rozciągająca się macica. Od około tygodnia wszystko to zanikło nie czuje kompletnie nic. Nic nie boli, nic nie kłuje. Mogę normalnie funkcjonować. Naczytałam się ze może to być objaw obumarcia ciąży i macica przestała się rozciągać
tak bardzo się boje. Czy ktoś tak miał ?