Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Z tą dzienną drzemka to mój tez robił sobie jak chciał, a najczęściej nic nie robił)) Ale go zaprogramowałam - nauczyłam się go. Jak wstanie (koło 7-8) to ma ok 2 godzinki zabawy i go nie karmię - po całej nocce ma wysmienity humor i zazwyczaj bawi się sam głośno drąc się do mnie. Jak zgłodnieje w końcu - czekam na wyraźne sygnały, to go przebieram profilaktycznie, pakuje w śpiworek znowu, zasuwam rolety w oknie (na lekki cień, nie całkiem ciemno) i daje mu 2 cycuszki - 2 cycuszki u nas=spanie, jeden to taka sobie przekąska. I po tym on spi 2 godziny - w razie gdyby sie wybudzał wcześniej kładę sie koło niego i cycuszka w dziób wtykam - działa. Dlatego tez dzienne drzemki odbywają się na duzym łóżku. jak sie obudzi ok 11 to albo spacer, albo zabawa w domu i około 14 powtarzam procedurę zasypiania małego do popołudniowej drzemki - ta drzemkę to on nieraz sam sobie wydłuża, np do 17, 18 aż, ale z reguły spi do 16, tak jak tata wraca i hałasu narobi
))
Dumna jestem, że tak ładnie sobie to dzienne spanie wyrobiliśmy, bo mam 2x2 godzinki dla siebie i domu - a mały po takich drzemkach budzi się taki radosny, że nie mam problemów z nim a i te skoki jakos ulgową idą, bo te drzemki od skoków sa niezależne - spi zawsze, nawet jak poza nimi jest maruda. Wczesniej było to tak, że on sobie czasem zasypiał - sam wybierał czas i warunki, ale najczęściej był niedojedzony i budził się z głodu po jakiejś chwili - teraz jak go karmię mocno przed spaniem to nie ma tego problemu, no i spi w ciepłym spiworku i przy lekkim półcieniu - tak więc i inne wybudzacze wyeliminowane.
Edit. Jak to pisałam to własnie sobie zasypiał w drugim pokoju - jak skończyłam to juz spał jak aniołek z rekami w górze))
Ze spaniem to powinnas sie cieszyc a nie marudzic, niewdzicznico
;-)Moj od urodzenia tylko raz przespal 5 godzin. Srednia to 2,5 godziny
W dzien to samo. Odrykiwania czasem nie udaje sie uniknac, mimo noszenia, chustania, lulania 
anik- a ręce Ci nie odpadają? toż to już klocuszki niezłe z naszych pociech.... ja czasem po 10 minutach noszenia mam dość, a najgorzej, że kręgosłup siada mi coś ostatnio.. ale znów u nas usypianie na rękach odpada, Młodzian oczy jak 5zł dostaje i rejestruje wszystko dookoła.