Bardzo proszę was o wsparcie i poradę. Jesteśmy z mężem po ślubie już 11 lat, wcześniej jeszcze długo razem się spotykaliśmy. Mamy 2 dzieci .Nasze małżeństwo wydawało mi się bardzo szczęśliwe , bez większych kłótni czy sporów. Wiadomo , że może po tylu latach wpadła już w nasze małżeństwo rutyna ale staraliśmy się to zawsze zmieniać. Jeśli mieliśmy jakiś problem zawsze o tym rozmawialiśmy. Ostatnio mąż dostał z rana telefon od koleżanki z pracy , bardzo się zmieszał , widziałam po nim zdenerwowanie , nigdy taki nie był . Nabrałam podejrzeń. Wieczorem wzięłam jego telefon i przeglądałam czy nie ma nic do ukrycia ( nigdy nie mieliśmy sobie nic do ukrycia i mogliśmy korzystać z naszych urządzeń takich jak tel czy laptop, ogólnie panowała u nas zasada ,że możemy sobie zaglądać). Zauważyłam,że sporo pisze z tą koleżanka na messenger ale te rozmowy w sumie były koleżeńskie ( chociaż wkurzało mnie ,że pamiętał i pisał jej powodzenia na egzaminie czy to ,że już wraca z delegacji)sprawdzilam jeszcze ich rozmowy telefoniczne i uderzyło mnie to ,że mąż kasował z nią historię połączeń. Na moje szczęście zapomniał,że ma telefon z funkcją nagrywania rozmów i mogłam sprawdzić jak to wszystko wyglądało. Owszem dzwonili do siebie nawzajem ale faktycznie te rozmowy były raczej koleżeńskie , właściwie ona większość opowiadała co się u niej dzieje. Mąż tylko przytakiwał , sam nic nie opowiadał o sobie . Nie umawiali się , nie było podtekstów intymnych. Mimo wszystko bardzo mnie to wkurzyło ,że nawiązał taką relację , a jeszcze bardziej ,że mnie oszukał i kasował te połączenia. Stracił moje zaufanie. Kiedy rozmawiamy o tej sprawie zapewnia mnie ,że bardzo mnie kocha,że nie chce mnie stracić,że sam nie jest pewien dlaczego kasował te połączenia. Twierdzi ,że bal sie mojej reakcji ,że faktycznie sobie pomyślę ,że coś ich łączy i dlatego to ukrywał. Zapewnia mnie ,że to tylko relacja koleżeńska z jego i jej strony. Ja się boję,że gdybym tego nie odkryła przerodziło u się w regularny romans między nimi. Proszę powiedzcie czy ja mam jakąś paranoję i przesadzam? Dać mu szansę i spróbować zaufać na nowo?