Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Prześliczny to obrazek. Ale najprawdopodobniej zepsuje się w momencie w którym mężowi ostygnie nieco fiut, opadnie, a zyskana w ten sposób nadwyżka krwi zasili mózg i zrodzi się w nim wreszcie jedno z tych Wielkich Pytań, które zyskują odpowiedź natychmiast, bo same dla siebie są odpowiedzią - "na cholerę mi właściwie ta moja żona ?". Ale może nawet obejdzie się bez zasilenia krwią mózgu - facet zwyczajnie zacznie do "koleżanki" czuć coś więcej niż więź koleżeńską. Hipisowskie utopie zmarły już w fazie niemowlęcej. Hipisi się pożenili, założyli garnitury z krawatami, wybudowali domy, spłodzili synów, zasadzili drzewa i zostali najbardziej bezwzględnymi kapitalistami, bardziej bezwzględnymi od tych od których chcieli uwolnić świat.avocado2 pisze:Piszę o tym, żeby Wam pokazać, że taki układ też może dawać szczęście. (...)skoro żona naprawdę nie ma ochoty na seks, a mąż chodzi wiecznie wygłodniały, to nie ma takiego wyjścia, które zadowoliłoby oboje jednocześnie. Albo żona byłaby gwałcona, albo mąż pozbawiony bardzo ważnej potrzeby. Kochanka, która przy okazji stała się dobrą koleżanką obojga jest dobrym rozwiązaniem. Taki trochę "hipisowski" styl.
Hmmm no dziwne to troszke... Otóż ja jestem żywym przykładem tego że dobry, ba nawet idealny partner seksualny nie zapewnia dobrej opieki potomstwu....avocado2 pisze:Zaczęłam się nad tym zastanawiać i wydaje mi się, że u wielu ludzi właśnie tak jest. Chęć zdobycia najlepszego partnera seksualnego, który zapewni dobrą opiekę potomstwu. Coś w tym jest...
Jak ja bym chciała wiedzieć... I znać odpowiedź na to pytanie. Jedno wiem, w moim przypadku to raczej nie do towarzystwa... I nie zdradzi - tak fizycznie, bo ma zasady i chyba też po to by nie dać mi argumentu do ręki... Ale zdrada emocjonalna to już na bank była... I to boli... Oj boli!avocado2 pisze:A na co facetom są żony? Od sprzątania, chowania dzieciaków, do towarzystwa. W tym przypadku również dla pieniędzy (bo ona o wiele lepiej zarabia). Tworzą skomplikowaną sieć powiązań i każde coś z tego czerpie. Jest to związek dość skomplikowany i nie wiem co ich napędza i co trzyma razem... może dzieci?
Moj zdradził mnie jakis miesiac temu ale nie fizycznie dowiedziałam sie od tej dziewczyny on nie chcial sie przyznac ale jak powiedziałam mu ze wszystko wiem rozpłakał sie jak dziecko i przepraszał mowil ze mielismy wtedy kryzys i w ogole nie wiedzialam co mam zrobic wybaczyłam mu ale nie zapomniałamkasiula matula pisze:a czy wybaczyłybyście ukochanemu zdrade
ja chyba nie ale kto wie jakbym sie zachiowała w takiej sytuacji