reklama

Zespół fosfolipidowy

Temat na forum 'Archiwum "poronienia"' rozpoczęty przez lady87, 7 Grudzień 2010.

  1. lady87

    lady87 Edyta

    Witam,
    Rok temu ciąża obumarla, w tym roku poronienie samoistne i 'nie zagnieżdżenie się jajeczka' - jakoś tak.

    Właśnie dziś dowiedziałam się o kolejnej mojej stracie, otóż tydzień temu mój progesteron wynosil 7,5ng a dziś 0,9. Lekarz kazał mi przyjść za około 2-3 miesiące na rozpoczęcie lecznia na tzw. zespół fosfolipidowego - co to jest?, na czym to leczenie polega? Pomóżcie dziewczyny bo ja już nie mam siły...:-:)-:)-(
    Trzy straty przeżywam i przeżyłam strasznie, lekarz mówił, że może być przyczyną również źle wyłyżeczkowana jama macicy i dlatego kolejne ciąże nie mogły się dobrze 'przykleić'. Mam ochotę się poddać, ale z drugiej strony pragnę dziecka, ale też te sytuacje mnie wypalają...
     
  2. elza ab

    elza ab mama Tosieńki

    Witam
    Ja mam za sobą 4 poronienia i 1 ciążę donoszoną. W pierwszej ciązy miałam stwierdzoną akcje serca na poziomie 7 tyg., a za dwa tyg. akcji juz nie było. Lekarz zlecił mi tylko podstawowe badania bo patologia to dopiero po 3 poronieniu. W drugą ciążę zaszłam po 3 latach i choć była to cieżka ciąża i zakonczona miesiąc przed terminem, ale zakończona sukcesem. w 3 ciążę zaszłam po 7 miesiącach od urodzenia córki i:test slabo widoczny, usg wskazywalo o 3 tyg mlodsza ciaze, a potem to juz tylko krwawienie. Nie zlecono mi badań, podobno pech. W 4 ciążę zaszlam po 3 miesicach od ostatniej ciąży i sytuacja sie dokładnie powtórzyła. Zlecono mi wlasnie badania na zespół antyfosfolidowy. Wykazały ze go mam. 5 ciąża wygladała dosć dobrze: mocny test, usg pokazalo akcje serca, ale niestety po niecalym tygodniu akcji serca juz nie było. Jutro mam zabieg. W tej ostatniej ciąży po stwierdzonym zespole od 5 tyg. zażywalam akard, a od 7 tyg. robilam sobie zastrzyki Clexane. Oczywiście takze duphaston, nospa. I tak wyglada leczenie z taka przypadloscia. Z tym ze slyszalam ze akard powinno sie zaczac brac w momencie kiedy rozpoczyna sie starania, a clexane jak sie tylko zorientuyje ze jest sie w ciąży. U mnie niestety nie przynioslo to zamierzonego efektu i nie wiem czy to pech jak twierdz lekarze czy mam inne schorzenia.
     
  3. reklama
  4. lady87

    lady87 Edyta

    Współczuje i życzę dużo siły, ważne że masz jedną kruszynkę przy sobie- to dużo. Na wizytę pójdę tak za 2miesiące. Wczoraj zaraz po odstawieniu hormonu dostłam 'okres'. Nie wierzę w przypadki, które zdarzyły się więcej niż raz.
     
  5. julitka80

    julitka80 dni, których nie znamy...

    dziewczyny, bardzo współczuję Wam tych potwornych doświadczeń:(
    (*)dla Aniołków...
    u mnie wprawdzie nie stwierdzono zespołu antyfosfolipidowego po sttracie ciąży, ale moja gin kazała mi brać acard profilaktycznie 1 tabl co drugi dzień już jak zaczęliśmy się starać.
    lady, faktycznie też myślę, że powinnaś pogadać z lekarzem o jakiś badaniach.jeśli chodzisz prywatnie, to i tak skierowania Ci nie da, więc nie ma nic do stracenia, żeby Cię nie poprowadzić.no chyba że nie ma pojęcia jak się zająć kobietą w takiej sytuacji, bo wiem że są tacy lekarze, co potrafią tylko zdrowe i bezproblemowe ciąże prowadzić.
    Elza, a czy po kolejnych stratach lekarz nie kazał Ci wstrzymać się trochę od starań?jakość i stan endometrium jest niezwykle ważny dla zagnieżdżenia się fasolki i dalszego rozwoju ciąży.ja np po 2giej @ po stracie poszłam najpierw w połowie cyklu na usg, żeby sprawdzić, czy endo przyrasta i czy ciąża ewentualna ma szansę.ponadto po 1szej @ postracie też warto sprawdzić, czy się w środku wszystko goi i regeneruje
     
  6. Lila001

    Lila001 Gość

    Witam was kochane!!!Ja tez mam podejrzenie zespolu antyfosfolipidowego, stracilam dzieciatko na poczatku 10 tyg. Elzabardzo mi przykro z powodu kolejnej straty przytulam mocno,widze ze jestes juz po badaniach w tym kierunku i masz stwierdzony zespol, ja jestem jeszcze przed badaniami jakos zwlekam narazie z robieniem ich i w najblizszym czasie nie planuje staranek...moze za rok;-) i do tego czasu chcialambym juz miec je zrobione a wiec mam do ciebie kilka pytan. Ile kosztyje takie badanie? Jak dlugo czeka sie na wynik?Wystarczy jedno pobranie? I jak dokladnie nazywaja sie te badania?
    Poruszony byl kiedys ten temat na watku badania po poronieniu i sporo jest napisane wlasnie o zespole antyfosfolipidowym a wiec dziewczyny ktorych temat dotyczy moga i tam troszke sobie poczytac.

    (*) dla naszych aniolkow
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 10 Grudzień 2010
  7. elza ab

    elza ab mama Tosieńki

    Witam
    Julitka calkiem możliwe że za szybko zachodzę w kolejne ciąży, ale lekarz ktory mnie prowadzi nie widzi w tym nic nie tak.I nigdy nie proponował mi sprawdzenia czy wszystko jest ok. Teraz planuje isc jeszcze do dwoch lekarzy i sprawdzic co oni maja do powiedzenia. U mnie jest jeszcze ten problem, ze cesarka ktora mialam przy córce nie do konca byla tak super zrobiona. Do tego doszlo do zapalenia, bylam jeszcze raz nacinana, czyszczono mi rane i teraz mam bardzo duze zrosty. W tej ostatniej ciąży pęcherzyk ciążowy umieszczony byl zupelnie z lewej strony, bo nie mial sie jak przepchac- ze tak to nazwe.
    Lila nie wiem ile kosztuja badania, bo mnie wykonala je lekarka po 3 stracie w szpitalu. Z tego co czytalam badania powinny byc powtórzone min. 2 razy, ale u mnie nie powtarzano. I czasem tak sie dzieje ze ten zespol uaktywnia sie dopiero w ciąży. Doradzam szybko zrobic badania, bo jesli masz ten zespol to dobrze zaczac zazywac akard jeszcze przed zajsciem w ciążę. To zapobiega i bardzo zmniejsza ryzyko poronien, bo macica ma wiecej czasu zeby przygotowac sie na wszystko. U mnie na wypisie napisano ze pobrano krew na przeciwciała antyfosfolipidowe
    Pozdrawiam wszystich
     
  8. Lila001

    Lila001 Gość

    Elza bardzo dziekuje za odpowiedz, ja mam jedna strare wiec badania musze robic na wlasna reke, chociaz moja gin powiedziala ze nie koniecznie musze je robic ze to jest tylko podejrzenie ze jedna strata moze sie kazdemu zdarzyc....:-( ale ja wole nie ryzykowac i jak juz bede w przyszlosci starala sie o dzidzie chcem miec spokojna glowe a ewentualnie moc jakos zapobiec kolejnej stracie.
     
  9. elza ab

    elza ab mama Tosieńki

    Lila jesli moge cos doradzic nie ufaj lekarzom, kiedy mówią ze pierwsza strata to kazdemu moze sie zdarzyc. Mnie to mówiono i po pierwszej i po drugiej stracie. Faktycznie czasem tak jest ze cos nie styknie i ciaza poleci, a nastepne to ksiazkowy przyklad i wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Ale czy warto narazac sie na 2, 3 strate zeby ktos w koncu uznal ze to patologia? Z wlasnego doswiadczenia wiem ze nie warto. Ja zaluje ze mocniej nie drązylam tematu, bo moze uniknelabym tylu stresów w ciąży z córką i pózniejszych strat. A jesli planujesz starac sie o kolejne malenstwo za dosc dlugi czas to i finansowo dasz rade spokjnie zrobic wiekszosc badan.Ja mocno bede trzymac kciuki zeby u ciebie ta kolejna ciąża byla ta typowa, ksiazkowa:tak:
     
  10. reklama
  11. Lila001

    Lila001 Gość

    Elza jak najbardziej masz racje i tez jestem tego zdania jezeli jest jakies podejrzenie to warto to sprawdzic i nie ryzykowac kolejnej straty. Przed rozpoczeciem staranek napewno wykonam badaniaw kierunku zespolu, innych narazie nie i mam nadzieje ze nie bede musiala juz zadnych badan robic a kolejna ciaza bedzie ksiazkowa;-) i dziekuje za kciuki ja tez bede mocno trzymala za ciebie;-)
     
  12. aga_irlandia

    aga_irlandia MAMA PO RAZ PIATY:)

    witam
    ja tez mam za soba 3 poronienia ....
    urodzilam 3 zdrowe corki juz kilkanascie lat temu....pozniej mialam 3 poronienia i nikt nie wiedzial dlaczego a i badan nie zrobiono,bo dopiero po 3 sprawdzili....podejrzewano zespol antyfosfolipidowy wlasnie....badania niestety nie wyszly jednoznacznie ....kolejna ciaze juz bylam na spirynie 75 mg jedna dziennie odkad tylko test byl pozytywny.....udalo sie i mam juz ponad roczna coreczke....prawdopodobnie przeszlam zakrzepice( jestem po 3 powaznych operacjach kolana) i stad problem z krzepliwoscia krwi...wszystkie ciaze byly zywe,widzielismy bijace serduszka i niestety przy kolejnych wizytach ( w 12 -13 tyg) dowiadywalam sie ze serduszka juz nie bija:(
    trzymam kciuki za pomyslne dotrwanie do koonca ciaz i zdrowe dzieci
    mnie sie udalo i WAm tez sie uda
    pozdrawiam
     

Poleć forum