Aga ja wcześniej brałam tabletki przez 5 lat... na trzy miesiące przed staraniami czy więcej odstawiłam... ale nie staraliśmy się jeszcze... na początku miałam okres 30, 31 dniowy no na później coraz dłuższe... i strasznie brzuch mnie bolał... no i jakoś wtedy zaczęliśmy się starać... nic nie wychodziło... a bóle z każdym cyklem były coraz mocniejsze... w uk to mnie olewali jak usłyszeli że staramy się o dziecko... kazali czekać... jak byłam w Polsce to na usg mi wyszło że mam coś na jajniku... i trzeba było to sprawdzić w następnym cyklu... jak powiedziałam to lekarzowi to od razu wysłał mnie na usg i badania hormonów... no i diagnoza... oprócz tych tabletek nic nie brałam... a co do diety to ja też nie miałam nawagi ale już mały ubytek wagi ponoć pomaga...zobacz sobie: Zespół policystycznych jajników - jak pomóc sobie ja jeszcze mam insulinoodporniść, moja trzustka nie produkuje wystarczającej ilości insuliny, ponoć często występują razem...
Agusia 100 lat :-) my mamy prawie wszystko a resztę będziemy kupować jak będę miała już wolne:-)
Agusia 100 lat :-) my mamy prawie wszystko a resztę będziemy kupować jak będę miała już wolne:-)
Ostatnia edycja:
U mnie rozpoznanie dosyć wczesne - jak byłam nastolatką i leczyli mnie ale hormonami-brałam Diane (krótko bo źle się po niej czułam), kiedyś CLO, ale też krótko. Cały czas brałam anty i jakoś mi to PCO nie przeszkadzało oprócz pryszczy które mam d tej pory (dermatolog twierdzi że to uczulenie na nikiel i atopowa skóra). No i zapragnęłam mieć dziecko - w ciąże zaszłam w 1 albo 2 cyklu-nie pamiętam bo cykle w cały świat,ale udało się!! Ciąża bez problemów. W zeszłym roku odstawiłam znowu tabsy koło lutego , potem miałam 2 cykle - jeden 38 dni, drugi 50 dni i w trzecim zaszłam w ciąże bez wspomagaczy. Niestety w 7-8 tyg poroniłam bez przyczyny...Od listopada (teraz jest 3 cykl) staramy sie o dziecko ale już z dupkiem 2 cykle, od tego z luteiną. Piję zioła ks. Sroki, a od tego cyklu łykam wiesiołka i castanagus. Niby mam owu bo stosuję testy owu ale nic z tego nie wychodzi. Dwa cykle miałam wzrost temperatury w II fazie cyklu...Ostatnie 2 cykle trwały równo 34 dni a owu niby miałam 20-21 dc. Lekarz powiedział że daje nam pół roku a potem laparo. Czy któraś z Was przeszła taką kurację na własną rękę i pomogło??? Czy po laparo szybciej zachodzi się w ciążę??? Mój mąż wyjechał teraz niestety za granicę i możemy kochać sie tylko w niektóre dni
ale może jakoś będzie.


ale jak widzisz dobry watek ustrzelilas
tu kazda z nas powiewa ciazowymi fludkami:-) trzymam kciukaski za was i cos mi sie wydaje ze niebawem kazda bedzie miec dzidziusia pod serduszkiem