karolino, leczenie PCO polega na farmakologicznym wywoływaniu miesiączki w przypadku gdy kobieta jej nie posiada. miesiączke można wywoływac łykajac pigułki albo biorąc duphaston w odpowiednch dniach. niestety niekóre dziewczyny reagują na leki hormonalne tyciem. inne leczenie pco ma sens wtedy, gdy starsz się o ciąże - wtedy po prostu jest to bezwzglęgna walka o jajeczkowanie. u ciebie takiej potrzby nie ma z tego co piszesz.
a 100% pewnosc co do pco, daje laparoskopia, w której na żywo oglada się jajniki i jak trzeba to sie je nacina, ale to robi się wtedy, gdy kobie stara się o ciąże.
a jesli chcesz leczyc sie państwow, to nie oczekuj skierowań n abadania hormonalne w pełnym składzie, bo te badania zwyczajne są drogie i lekarz NFZ nie może i nie chce dawac takich wypasionych skierowań.
co do braku miesiączki - ja też miewałam cykle po 120 dni,
ale im mniej mieszasz syntetycznych hormonów, tym lepiej dla twojego organizmu.
aha, i pco jest chorobą nieuleczalą.
jeszcze: lekarz nei ma prawa zzabirać tobie wyników badań!! wynik badania jest własnością pacjenta, jesli lekarz potrzebuje mieć wynik w dokumentacji, to albo robi se kopię albo przepisuje ręcznie. oryginał wyniku jest pacjenta!!!!
mpja rada: odpusc sobie teraz intensywne leczenie hormonalne. po prostu zyj normalnie, a jak juz długo nie bedziesz miała okjrewsu, idź do ginekologa po recepte na duphaston czy luteine, weź przez kilak dni i dostaniesz okresu. A na poważnie weźmiesz sie za PCO jak zdecyduejcie sie na dziecko. no i za długo nei zwlekajcie z decyzją, bo z kazdym miesiacem szanse na ciąże sie zmniejszają.
P.S jestem posiadaczka PCO
jako że piszesz kilak postów jeden po drugim, i posty te nei są przerywane niczyją odpowiedzią, pozwoliłąm sobie je połączyc, coby nie było bałągany i zaśmiecania wątku