hehe wiem cos na temat usmiechów kobietki kochane
ALe powiem wam coś ważnego
Czasami trafiamy na osobe która ma bardzo zły humor... (moze cos sie stało, moze ktos ja w kurzył a moze poprostu ma doła bo problemy się piętrza) wtedy warto taką osobe obdarzyć super uśmiechem.. zagadac, powiedziec coś zartobliwego... ja tak zawsze robie i to naprawde działa.
Jak lezałam an patologi w zG to tylko jedna pielegniarka (polozna) byla nie do przebicia... ale po kilku dniach zagadywania sie udało eheh

a tak z innymi babeczkami to nawet schadzki nocne potrafilysmu w pokoju pielegniarskim robic (oczywiscie jak nic nikomu sie nie działo)
W pracy mialam keidys kobietki, ktore naprawde wogole sie nie usmiechały..wiec trzeba było je troszke rozruszac... na 3 meisiacach jak mialam pierwsza zmiane to nawet z 60-latka potrafilam sobie uciac milą pogawedke o 6 rano, posmiac sie wypic kawe gdzie wczesniej kobitki mowily ze nie ma na to czasu

ehheh
Jeśli my bedziemy sie uśmiechac to i inni nas tym samym obdarzą.. po miesiacu, po roku, ale się uda
A co mojej Asienki...to w nocy temp byla wysoka ale teraz w dzien jakby duzo mniejsza. Bierze Eurespal, vit C i wapno i chyba ejst lepiej. dzisiaj pediatra byla i gardło czyste, osłuchowo czysta.. zadnej wysypki , nic co by sugerowalo chorobe... jednym słowem katar i goraczka, niewiadomego pochodzenia. moze byc trzydniowka ehhe

no coz zobaczymy jutro co sie bedzie działo
