Urodzila, urodzila, ma fantastycznego, slicznego, madrego Synka :laugh:
Strasznie dlugo sie nie odzywalam, poniewaz po porodzie siedzialam u Tesciowki, zas na kompa wchodzilam zaledwie z doskoku przy okazji odwiedzin w domu. W dodatku glowe mialam zaprzatnieta mysleniem o pracy, gdzie nagle niewiadomo bylo co ze mna...
Teraz juz jestem w zg na stale, zalatwilam wszystkie sprawy zawodowe, wiec moge rozkoszowac sie urokami lata. Codziennie wydeptujemy z Adasiem sciezki po deptaku albo parku i tak nam plyna dni.
Teraz takie upaly, Agutka jak sie czujesz? puchna nogi?