Moja 15 miesięczna córka poszła od września do żłobka. Pierwsze 4 dni chodziła i bylo w miarę wiadomo płakała ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Później tydzien była w domu bo była chora. Po tym tygodniu wróciliśmy do żłobka i zaczęło się. Przed budynkiem żłobka już płaczę, zostawiam ja na 2 godziny panie w zlobku mówią ze trochę sie bawi ale w większości to płacze. W domu też sie zmieniła jest bardziej marudna i ciagle tylko przy mamie. Którejś nocy budziła sie z płaczem. Dzisiaj w szatni aż drżala ze strachu. Czy to za wcześniej dla niej na zlobek czy powinnam z nią jeszcze chociaż rok zostać w domu?