FELA - jak przeczytalam co napisalas to jestem w szoku!! Oj Lena tego nie przebije!! Ale kurcze skad tsie wzial problem z jaderkami? Przez ta zoltaczke?? Ja mialam nadzieje,ze juz sie pozbedziecie tej zoltaczki. My dopieor mamy badania kontrolne 9.10. Nie pobieramy teraz jej krwi,zeby z ta niedokrwistoscia sie jakos uporac.. zeby przynajmniej juz powyzej 9 byla hemoglobina caly czas. Ja ma nadzieje,ze u nas ta bilubiryna bedzie juz w normie , bo juz nie wiem co jej dadza. A leki braliscie na zbicie zolaczki?? Wiesz co u nas dopiero polaczenie dwoch lekow na zolaczke cos pomolo, ze poziom bilubiryny drgnal. A takdodzielnie jak brala je to nic nie pomoglo. Kurcze tzymam kciki,zeby z watroba bylo dobrze!! A jak proba watrobowa wychodzi??
A co do bilubiryny bezposredniej, to z tego co pamietam (lekraka mi to tlumaczyla tzn. dala maly wyklad, tylko duzo tego na raz bylo.. ) To nawet jak bilubiryna calkowita jest po za norma, a stosunek bezposredniej do posredniej w normie to nie ma tragedii. Najgorzej jest jak ta bezposrednia przekracza normy. Moglam cos pokrecic, bo nie pamietam dobrze, ale na pewno chodzi o ta bilubiryne bezposrednia i jej stosunek do posredniej.U Leny wlasnie ten stosunek byl zly i ta zoltaczka tak opornie schodzila. Kurcze podpytaj lekarza dokladnie o co chodzi z tymi stosunkami. Ja wlasnie zapamietalam ze szpitala, jak lekarka powiedzial,ze stosunek tych bilubiryn jest zly i zaczela to tlumaczyc, ale za szybko :-)
Kurcze my musimy wrocic do Nutritonu, bo nie daje rady juz z jej refluksem. Ja dawalam jej 2x dziennie. Sluchaj a jak podajesz przed karmieniem piersia to ile tego dajesz i jaka masz konsystencje?? Mi sie wydaje,ze ja robilam jej to za geste....
A jeszcze jedno - mi sie dopieraja ubranka ubrudzone zelazem - sladu nie ma , a piore na 40C :-)
Trzymajcie sie zdrowka Wam zycze!!!!