Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Sama nie wiem co o tym myśleć. Chodzenie po lekarzach mnie przeraża, stresuje mi to tylko dziecko. Nie wierzcie, jka nie chcecie, ale moim zdaniem Zosia taka niespokojna jest od czasu tego pobierania krwi. To była trauma po prostu. Od tamtego czasu dziecko nie to samo. Ciągle mam wrażenie, że się czegoś boi. A któraś z Was robiła to USG?Zosia też miała żółtaczkę długo, w piatym tygodniu poziom był 6,19. Nie chciałam z poczatku dawać leków, więc odciągałamm pokarm, podgrzewałam, studziłam i dawałam butelką- koszmar.Nie spadła prawie nic!:-(Wzieliśmy leki, najpierw jeden, potem drugi i spadło do 1,9. Lekarz powiedział, że to dla niemowlecia karmionego piersią jest norma. No ale póżniej badał Zosię inny lekarz i niby potwierdził, że to norma i może się nie dziać nic złego, szczególnie, ze ALAT wyszedł dobrze, ale on by radził zrobić USG jamy brzusznej w celu wykluczenia artezji dróg żółciowychSama nie wiem co o tym myśleć. Chodzenie po lekarzach mnie przeraża, stresuje mi to tylko dziecko. Nie wierzcie, jka nie chcecie, ale moim zdaniem Zosia taka niespokojna jest od czasu tego pobierania krwi. To była trauma po prostu. Od tamtego czasu dziecko nie to samo. Ciągle mam wrażenie, że się czegoś boi. A któraś z Was robiła to USG?
[/QUOTE]Zosia też miała żółtaczkę długo, w piatym tygodniu poziom był 6,19. Nie chciałam z poczatku dawać leków, więc odciągałamm pokarm, podgrzewałam, studziłam i dawałam butelką- koszmar.Nie spadła prawie nic!:-(Wzieliśmy leki, najpierw jeden, potem drugi i spadło do 1,9. Lekarz powiedział, że to dla niemowlecia karmionego piersią jest norma. No ale póżniej badał Zosię inny lekarz i niby potwierdził, że to norma i może się nie dziać nic złego, szczególnie, ze ALAT wyszedł dobrze, ale on by radził zrobić USG jamy brzusznej w celu wykluczenia artezji dróg żółciowychSama nie wiem co o tym myśleć. Chodzenie po lekarzach mnie przeraża, stresuje mi to tylko dziecko. Nie wierzcie, jka nie chcecie, ale moim zdaniem Zosia taka niespokojna jest od czasu tego pobierania krwi. To była trauma po prostu. Od tamtego czasu dziecko nie to samo. Ciągle mam wrażenie, że się czegoś boi. A któraś z Was robiła to USG?
no i wróciłam...mały drzemie z cycem w buzi...Stopi czy Tobie też kazali podawać Lence lakcid? mnie kazali, ale mały źle go toleruje. Z drugiej strony przy ryzyku zwrotnego wchłaniania bilirubiny było by wskazane...nie wiem co robić..
Dziweczynki, pisze do Was jak wasze dzieciątka znosiły pobieranie krwi? Bo my mamy isć zrobic morfologie, i nie wiem jak to bedzie? i skąd im pobierają?