reklama

Zrzucamy kilogramy

  • Starter tematu Starter tematu kasiula matula
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Aniam, nasze dzieciaczki nie zawsze na wizycie u lekarza chcą się pokazać ze swojej najlepszej strony i skrzętnie skrywają swoje umiejętność. Skoro w domu Ola wodzi za zabawkami, to na pewno jest ok. Mój mąż, jak panikuję to zawsze mi powtarza "Dziecko to nie robot, nie będzie zachowywać sie zawsze jak zaprogramowane wg. ksiązki!" I ma rację.
 
reklama
pewnie, że tak :) ja też widzę, jak chciałabym się pochwalic, że Karola "gada", a ona milczy jak zaklęta (i to często przy mojej mamie i mamie Rafała )
 
hmm, ale wiecie co, Ola wodzi w domu wzrokiem za zabawka albo moja twarza ale nie zawsze. A jak wasze dzieci? Za kazdym razem jak im czyms przed nosem ruszacie to skupiaja na tym wzrok ?Chociaz moze ona ma po prostu taki charakter ?
Ale przeczytalam dzis jeszcze raz kilka rozdzialow z Jezyka Niemowlat i tam Tracy podkresla zeby sie nie dac zwariowac ze dziecko ma konkretne rzeczy robic w konnkretnym wieku- bo kazde sie inaczej rozwija. i troche mi lepiej :)
 
Filip przeważnie tak, ale nie zawsze, bo jak się gdzieś zapatrzy to muszę zasłonić ten inny widok albo chwilkę poczekać, żeby zwrócił uwagę na mnie lub na coś co chcę. I myślę, że Tracy Hogg ma tutaj rację, nie dajmy się zwariować :)
 
u nas jest podobnie , , Selinka czasami skupia wzrok na jakims przedmiocie i moge machac jej przed oczami kolorowa zabawka a ona sprawia wrazenie jakby jej nie widziala, po czym za kilka minut potrafi z tej samej zabawki nieodrywac wzroku i wodzic za nia nawet przez kilka razy.
 
catherinka a ta wade u chlopczykow to wykrywaja po urodzeniu czy jak?pewnie ze bedzie dobrze
anik u nas piesek tez na drugim miejscu,pierwsze miejsce KARUZELA
aniam tez bym sie przerazila ale to co pisza dziewczyny to tak wlasnie jest ze nasze dzieciaczki nie sa robotami i na zawolanie czegos nie robia,
 
My tez na wizycie sie nie popisalismy bo jak siedzielismy w poczekalni to emila nie chciala lezec podnosila głowke do siadania
a w gabinecie jak doktorka ja podciagala za raczki to normalnie zero misni glowka opadala do tylu
potem nie chciala wyprostowac piastek gdzie w domu ma prawie zawsze roztworzone paluszki

ale lekarka nie zrobila z tego jaskiegos problemu tylko poradzila zebym zwrocila na to uwage w domu
i jestem spokojna bo wiem ze jest ok

(czy to dobry wątek ) :laugh: :laugh: :laugh: ;)
 
sylwia532 pisze:
catherinka a ta wade u chlopczykow to wykrywaja po urodzeniu czy jak?pewnie ze bedzie dobrze
(...)

Sylwia, tak, to zaraz po porodzie zostało stwierdzone podczs pierwszego badania, tego zaraz po urodzeniu się. No i potem w kolejnym dniu przyszedł chirurg-urolog, żeby obejrzeć i ocenić powagę wady. No i podobno to tylko kosmetyka ma być. Generalnie przy takim poziomie wady jaką ma Filipek, nie będzie ona mu przeszkadzała normalnie funcjonować, tylko, że z tego powodu, że ma lelkko skrzywionego susiaczka może mieć w przyszłości problemy podczas seksu, a to, że ma lekko przesunięte ujście cewki może powodować, że nie będzie prosto siusiał, no i przez to może czuć się gorszy wśród równieśników w szkole - czyli wchodzą tu w grę konsekwencje bardziej psychiczne. Już szukamy dobrego specjalisty - ważne jest, żeby był na bieżąco, tj. wykonywal wiele takich zabiegów. I nawet nie musiałam daleko szukać, bo jednym ze słynnych jest ten gość, który oglądał malego jak byliśmy jeszcze w szpitalu, ewentualnie może wybierzemy się na drugą konsultację do Wawy, zawsze lepiej mieć potwierdzenie. Staram się myślęć pozytywnie, że faktycznie potrzebna będzie tylko kosmetyka i że ne będzie po niej żadnych komplikacji. Jak zaczynam zastanwiać się czemu musialo się to zdarzyć Filipkowi to od razu mówię sobie, że przecież jest zdrowy, że tyle dzieci zmaga się z ciężkimi chorobami.
 
reklama
catherinka dziekuje i jezeli lekarz mowil ze wada jest nieznaczna to na pewno tak jest,i racja znalezc dobrego specjaliste to juz sukces trzymam kciuki za filipka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry