chętnie podepnę się pod pytanie. ja na pewno po macierzyńskim wykorzystam zaległy urlop z zeszłego roku, a mam go 23 dni, później jeszcze trochę tegorocznego urlopu, ale ciekawi mnie kwestia wychowawczego. z racji tego, że mamy kredyt, nie mogę sobie pozwolić na pełnowymiarowy urlop wychowawczy (a szkoda!), ale gdyby była możliwość wzięcia jakiejś niewielkiej części, np. miesiąc, to byłoby super.