Dziewczyny rozstałam się z partnerem kilka dni temu powiedział do mnie "gnoju" itp moja sytuacja teraz wygląda tak mieszkam u rodziców chodź tego nie chce. Dom samotnej matki mnie nie przyjmie ponieważ potrzebuję decyzję sądu o umieszczeniu mnie w takim miejscu ( już mi Pani powiedziała z ośrodka że ciężko będzie ponieważ takie domy są dla osób które doświadczyły przemocy fizycznej itp, zasiłku dla matki samotnie wychowującej dziecko nie otrzymam ponieważ takie zasiłki są tylko dla osób których partner nie żyje bądź jeżeli matka nie otrzymuje alimentów, mam tylko 500 i rodzinne 95 zł na synka sprawa z akimentami również się będzie długo ciągnęła ponieważ już mi powiedział że na rozprawy nie pojedzie a adwokat powiedział że do trzech rozpraw jeżeli się nie stawi i nie jest nigdzie zarejestrowany to mogę tylko otrzymać do 400 zł na takie małe dziecko czyli jestem skazana narazie na życie u rodziców i 600 zł na małego. Są zasiłki docelowe ale to również tylko 100 zł. Nie mam pojęcia jak sobie poradzę, tyle się naczytałam, tyle niby miało państwo mops pomóc a tu wyszło co innego i nawet gorzej ponieważ ojciec chce od mnie 300zł za trzymanie mnie w domu a gdzie tu pampersy, jedzenie dla małego gdzie zostaje mi 300 zł na cały miesiąc dla synka
Brawo za pierwszy mądry krok, który zrobiłaś odchodząc od kogoś kto kocha raczej tylko i wyłącznie siebie i nie szanuje drugiego człowieka.[emoji847]
Nie odpuszczaj alimentów. Pisz pozew. Wzory są dostępne na internecie. To, że ten człek straszy Cię, że nie będzie się wstawiał na sprawy nie oznacza, że tak postąpi... może sądu będzie się chociaż bał. Kiedy będziesz miała zasądzone alimenty, a te sprawy idą szybko i nie ciągną się miesiącami, a delikwent nie będzie płacił trzy miesiące wówczas zgłaszasz sprawę do komornika. Możesz złożyć wniosek i pobierać zasiłek alimentacyjny, a państwo ścignie go samo o należność.
Poszukaj ogłoszeń może znajdzie się jakiś dach nad głową za opiekę nad starszą osobą albo coś w ten deseń.
Pomyśl, może masz w rodzinie( babcie , ciocie, matkę chrzestna) kogoś kto poda Ci pomocną dłoń, kogoś u kogo mogłabyś się zatrzymać z małym na jakiś czas.
Doznałaś przemocy psychicznej, agresji słownej więc w takiej sytuacji ma tkwić młoda matka z małym dzieckiem czy czekać aż kiedyś w dziub od partnera dostanie i wówczas przyjmą ją do domu samotnej matki?
Trzymam za Ciebie kciuki. Pisz. Postaramy wspomóc Cię choć psychicznie. Tule Cie. Wierzę, że wszystko się ułoży. Jesteś jeszcze młodziutka, życie przed Tobą, posklejasz je, bo my matki jesteśmy silne, bo i siłę mamy dla kogo zbierać żeby kolejny nadchodzący dzień był piękniejszy w oczkach naszych dzieci.