Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Hahaha, świetne hasłoJa mam zamiar pakowac sie w dwie torby jedna do porodu druga z rzeczami dla malej to co dla malej spakuje sobie do jednej szuflady w komodzie i potem spakuje zeby sie nie wygniotloluby tez ewentualnie bedzie wiedzial co zabrac w razie czego
powiem haslo cala szuflada i bedzie wiedzial haha
![]()
Przykleje kartke [emoji14]Hahaha, świetne hasłoa dużo macie szuflad? Ogarnie która jest ta właściwa?
Ten, w którym chcę rodzić niczego takiego sobie nie zastrzega, ale jak tak dalej pójdzie, to się w torbę chyba spakuję, bo naprawdę już nie mam gdzie upychać rzeczyPrzykleje kartke [emoji14]
Anio0 u nas w szpitalu nie mozna miec walizek maja byc torby ktore mozna zlozyc do szafki zeby nie zawadzaly w razie czego
![]()
Ja też nigdy się nie rozpakowuję do tych szafek...Ja zawsze torbę pchałam pod łóżko ale wolałam mieć w torbie przy łóżku niż w tych ich wątpliwej higieny szafeczkach
![]()
Ja nigdy w szpitalu nie bylam to sie nie wypowiem czy sie rozpakowuje czy nie [emoji14]Ja też nigdy się nie rozpakowuję do tych szafek...
Mi mama wypomina, że całe swoje dzieciństwo spędziłam na zazdroszczeniu koleżankom, które leżały w szpitalach i mogły nie chodzić do szkoły... albo tym, które miały założony gips na rękę czy nogę. Wydawało mi się to sytuacją idealną - leżysz sobie w szpitalu, jedzenie dostajesz, rodzina i przyjaciele przynoszą ci słodycze i owoce, zero szkoły i zadań domowych... i dopiero jak mi się w zeszłym roku zaczęło masowe odwiedzanie szpitali, to zobaczyłam, że nie było czego zazdrościć. Chociaż... wciąż z taką samą radością witam rano zupę mleczną na śniadanie na oddzialeJa nigdy w szpitalu nie bylam to sie nie wypowiem czy sie rozpakowuje czy nie [emoji14]
![]()