Nie martw się, wbrew pozorom wiele mam tak ma

Ja mam 5 miesięczną córeczkę, co prawda raczej noce przesypia, ale w dzień obecnie sypia 3x po 40 min., ale wcześniej spała tak, jak Twoja. Często nie miałam do niej cierpliwości.
Myślę, że po pierwsze nie powinnaś biec na każdy jej płacz i brać ją na ręce, bo przyzwyczajasz, że jak zapłacze, mama już jest. Podejdź spokojnie, zagadaj, zanuć coś, a dopiero później weź na ręce. Ja tak robiłam i mała przyzwyczaiła się, że mama jest i podejdzie. Naprawdę ułatwia to życie

Co do spania to sprawdź czy nie jest za jasno, za ciepło/zimno, czy śpi stabilnie, nie spada na jakiś bok - u nas miała pod materacem poduszkę i spadała na boki, a takie małe dzieci muszą mieć stabilne podłoże, bo wrażenie, że spadają je wybudza.
Jeżeli masz możliwość wyjedź na kilka dni, może zmieni to rytm dobowy, a skoro Ci i tak nie śpi w nocy to może coś pomoże, nam pomógł chyba wyjazd do rodziców na 2 tyg. tam zaczęła sypiać w dzień po 40 min. (wcześniej też max. 20 min.).
Spróbuj usypiać w wózku, przy kołysance, z maskotką. Z doświadczenia Ci powiem, że moja mała preferowała rożne formy zasypiania, od usypiania butelką, przez ręce, do zasypiania w łóżeczku.
Bądź też spokojna, wiem, ciężko zachować cierpliwość, ale spokój pomaga i Tobie i dziecku, które też może być niespokojne, jeżeli i Ty jesteś.
Może karmisz za często? Co ile córka je?