AnScarlett
Fanka BB :)
Oj nie wiem. Zjadłam właśnie zupkę porowa z mięsem mielonym i jest pycha!
Sent from my LG-D722 using Forum BabyBoom mobile app
Sent from my LG-D722 using Forum BabyBoom mobile app
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A nie boisz się zostać z dzieckiem sama później ? Mój przyjedzie w październiku na 3 tyg później dopiero na święta... A w dalszej przyszłości co 3-4 miesiące na 2 tyg.o widzę, ze nie tylko ja jestem w związku na odległość. My z mężem juz tak prawie 4 lata. Przyjeżdża do Pl co 2-3 tygodnie na weekend albo na tydzień. Nasze poczatki na odległość były straszne, wyłam co noc. A teraz tak sie przyzwyczaiłam, ze nie potrafię sie wyspać z nim w jednym łóżku [emoji14]
co do porodu -dawniej panicznie sie go bałam. Ale od kiedy wiem o ciąży jestem mega optymistka. Mam nadzieje, ze nie będzie żadnych komplikacji i będę mogła rodzic sn. Chce tez karmic piersią do 6 miesiąca. Oczywiscie bede rodzic w Gdansku. Jedyne czego troche sie obawiam to nacinanie... No i wredne położne i lekarze, bo tyle sie o tym czyta...
moj ma wziąć dwa tygodnie urlopu plus chyba dwa tacierzynskiego... A cztery tygodnie to jak dla mnie za dużo. Wolałabym sama sie skupić na dziecku. On go przecież w nocy piersią nie nakarmi... Także samotności sie juz nie boje, jakoś sobie organizuje czas jak jestem sama, a jak będzie bobas to juz w ogóle czas szybko będzie mijal...A nie boisz się zostać z dzieckiem sama później ? Mój przyjedzie w październiku na 3 tyg później dopiero na święta...
Mnie mąż pociesza tym ze przy dziecku będę miała dużo obowiązków i czas poleci. Siła rzeczy w zeszłym roku wróciłam do Pl robić prawo jazdy do tego poszłam na ten czas do pracy i na lekcję francuskiego. Rzeczywiście multum obowiązków sprawiło ze uciekł ten czas nie wiem kiedy. Miałam też konkretny cel ze robię to po to żeby znaleźć pracę i być z nim zagranicą. Teraz z kolei i jemu i mnie jest ciężko na samą myśl ze będziemy osobno. Ale też mamy konkretny cel A na to potrzebujemy 1.5 roku życia osobno żeby spłacić kredyt i mieć odlozone jakiekolwiek pieniądze na start.Ja myśle dziewczyny ze pierwsza sprawa to czy ktoś się w ogóle nadaje do związku na odległość, bo jedni potrafią się przyzwyczaić i tak przestawić swoje życie a inni nie beda mogli mimo upływającego czasu.
A co do bycia sam na sam z dzieckiem to uwierzcie mi ze to jest kwestia organizacji, wiem bo z pierwszym dzieckiem miałam do dyspozycji cała rodzine a z drugim byłam całkiem sama (No z mężem ale wiadomo ze cały dzien pracował) i moim zdaniem jak rodzina jest sama z dzidziusiem to sobie doskonale poradzą, nie ma żadnych rad i patrzenia na ręce co robisz zle itp
Teraz czeka mnie to samo plus mam w domu dwulatka i powiem wam szczerze ze wcale się nie boje ze sobie nie poradzę chociaż wiem ze absolutnie wszystko będę musiała robić sama