Juliettaaa123
Aktywna w BB
Było wesoło jak jeszcze kilka lat temu mieszkałam z rodzicami, teraz większość już jest dorosła, ma swoje zainteresowania, życie i problemy, właśnie za 3 tygodnie jadę na 18nastke siostryAle gromadka![]()
![]()
musi być wesoło.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Było wesoło jak jeszcze kilka lat temu mieszkałam z rodzicami, teraz większość już jest dorosła, ma swoje zainteresowania, życie i problemy, właśnie za 3 tygodnie jadę na 18nastke siostryAle gromadka![]()
![]()
musi być wesoło.
@taśka hahaha, patrząc na takie związki mam właśnie wrażenie, ze seks uprawia się tylko w celu prokreacji [emoji12]...tylko czekać, aż zaczną się pytania dzieci a pro po seksu- wtedy założenie w głowie dziecka będzie proste- "moi rodzice uprawiali seks tylko dwa razy w życiu" [emoji6][emoji12][emoji23]...ja na miejscu faceta, gdyby mi tak żona się wyprowadziła z łóżka nawet bym nie płakał i nie prosił, ba odpowiadał bym, ze daje radę, ale zapewne nie wspomniałbym, ze mam kogoś na boku
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
Myślę kochana, że to Ty jesteś bardziej związana z dziećmi niż one.. pomyśl nad tym, że przez to nie będą samodzielne w życiu, nie cholery sobie nie dadzą rady później bez pomocy Mamusi. Wiem, że chcesz się czuć potrzebna.. ale pomysł, że mąż też cię potrzebuje. A 11 lat? To wcale nie tak dużo znowu. Dzieci są na tyle duże, że mogą się sobą zająć, a ty możesz zacząć myśleć o nas tym czy w ogóle chcesz i ratować to małżeństwo...wiem co mówię, bo przez kilkanaście lat moja mama wychowywała nas sama. Trzeba było bardzo szybko dorosnąć. Mama chodziła do pracy a ja od 7 roku życia musiałam mieć i rodzeństwo na głowie i dom. I wszyscy żyjemy, to nas do siebie bardzo zbliżyło.Wy macie inną sytuację, bardzo kochacie mężów.Ja po 11 latach małżeństwa trochę się wypaliłam pod tym względem. Dzieci są dla mnie najważniejsze. Powoli przyzwyczajamy naszego 10 letniego syna żeby przeniósł się już do swojego pokoiku, ale on jeszcze na razie nie chce. Mieszkamy w dużym poniemieckim domu po dziadkach męża, który remontujemy, więc pomieszczeń nie brakuje. Ale dzieci są bardzo ze mną związane..