Kobitki kochane. Mój były facet okazał się kompletnym oszustem i naciągaczem. Zostawił mnie w ciąży i nie mam z nim żadnego kontaktu, kiedy wysyłałam mu paragony za badania po prostu mnie zablokował. Dopiero co skończyłam technikum, miałam iść na studia, nie zdążyłam podjąć się żadnej pracy, a o ciąży dowiedziałam się jakoś w czerwcu. Zostawił mnie już jakiś czas temu, więc psychicznie sobie z tym poradziłam, innego wyjścia nie miałam, ale teraz znów nasuwa mi się mnóstwo obaw. Nie mam żadnej pracy, żadnych zarobków. Chciałabym zapewnić dziecku jak najlepszą przyszłość, najlepsze dzieciństwo, wychowanie, ale wszystko kosztuje. Jak ostatnio widziałam ceny wózków, bujaków, wszelakich akcesoriów złapałam się wręcz za głowę i po prostu złapała mnie depresja. Nie chcę nikogo obarczać moimi problemami, ani prosić się kogokolwiek o łaskę. Dlatego pytam się Was, istnieje jakieś dofinansowanie, czy cokolwiek podobnego w ciąży? Bo wiem, że gdy dziecko urodzi się to coś tam się dostaje, ale przed porodem trzeba zaopatrzyć się w wyprawkę do szpitala, a także mieć mimo wszystko akcesoria dla dzidzi, jakiś wózek. A to też przyjemność kupowania wcześniej malutkich ciuszków dla dziecka. No wszystko mnie powoli przerasta, więc pytam Was o radę kochane.