Ja mam brata młodszego niecałe dwa lata ode mnie ni i powiem Ci, że żarliśmy się jak dwa psy, dopóki byliśmy szczeniakami. Potem jak człowiek dorósł, zmądrzał, dojrzał, mam w nim "najlepsiejszego" przyjaciela

I piffka można się napić, poplotkować, rozumiemy nasze pokolenie i czasami chore żarty. Bo młodsza siostra, o 9 lat, to już dla mnie taki troszkę dzieciak, aczkolwiek też już dorosła panna, prawie pod 30

No a najmłodszy brat, o 18 lat, to już totalny kosmos. Patrzę na niego i sie zastanawiam czy takie samo pstro w głowie miałam